Richarlison śladem legend?
Odejściu z klubu Romelu Lukaku bardzo "bolało" Everton jako zespół. To on przez kilka sezonów niemal w pojedynkę stanowił o sile ofensywnej klubu z niebieskiej części Merseyside. I choć po nim w ataku "The Toffees" swoich sił próbowali Wayne Rooney, Dominic Calvert-Lewin i Cenk Tosun, to żaden nie spełnił do końca pokładanych w nich nadziei. Wydaje się, że być może aż do teraz, kiedy niejako z przypadku zrodziła się nowa kandydatura na sukcesora belgijskiego snajpera...

Richarlison. Najdroższy transfer tego lata na Goodison Park. To o nim mowa. Zakupiony przez Marco Silvę z Watford za - w zależności od źródeł - £35-40m brytyjskiej waluty. Docelowo sprowadzony jako gracz o profilu kogoś takiego jak Eden Hazard, czy Coutinho, a więc niekonwencjonalnego skrzydłowego, który dzięki niebanalnym umiejętnościom technicznym drybluje, schodzi ze skrzydła i strzela lub dogrywa piłki kolegom z drużyny. Tak też grał wcześniej w "Szerszeniach", gdzie został odkryciem ligi. I tak też zaczął swoją przygodę w Evertonie, gdzie w 2 pierwszych meczach ustrzelił 3 bramki, czym wzbudził powszechny zachwyt. Dalej nie było już tak dobrze, bo i cały zespół złapał zadyszkę, ale po kolei.

Sytuacja i rola Brazylijczyka w drużynie "The Toffees" uległa jednak zmianie, kiedy to na dobre zaciął się celownik Cenka Tosuna, który w tych kilku kolejnych meczach bieżącej kampanii nie potrafił się przełamać. Wówczas portugalski szkoleniowiec, podpatrując debiut Richarlisona w brazylijskiej kadrze okraszony 2 bramkami, wpadł na pomysł, aby i w klubie przesunąć popularnego "Richy'ego" na szpicę, czego owocem był gol w wyjazdowym meczu z Leicester City. Od tamtej pory Brazylijczyk gra już niemal wyłącznie na środku ataku, co wychodzi mu co najmniej poprawnie - 3 gole w 5 meczach. A dodatkowo cały zespół jakby czuje się bardziej komfortowo w takim ustawieniu i złapał powtarzalność i pewność na boisku. Taka sytuacja nakazuje postawić pytanie - czy Brazylijczyk już na stałe zostanie "przekwalifikowany" na środek ataku? Według opinii wielu być może tak. [więcej]
Więcej Komentarze: 1
| Dodano 13 Nov 2018 19:51 przez player87

Powered by CuteNews
Silva: Vlasić nadal ma przyszłość w Evertonie
Po ostatnich kilku bardzo udanych występach w koszulce CSKA Moskwa o Nikoli Vlasiciu zrobiło się dość głośno w mediach w kontekście jego dalszych losów. Swoje dwa słowa na temat Chorwata postanowił wtrącić menedżer Evertonu - Marco Silva.

Pierwszy sezon na Goodison Park był trudny dla chorwackiego pomocnika Evertonu. W kampanii 2017/18 Vlasić zaliczył zaledwie 11 startów dla "The Toffees" we wszystkich rozgrywkach. Można by rzec, że młody Chorwat był jednym z wielu graczy, którzy ucierpieli z powodu źle wyważonej polityki transferowej klubu, który w ciągu jednego okna transferowego kupiło wówczas czterech (!) graczy na pozycję #10. Tak, bo właśnie na tej pozycji Nikola grać lubi najbardziej.

Dodatkowo w aklimatyzacji nie pomógł mu fakt, że w jednym sezonie, a zarazem jego pierwszym na wyspach, Everton miał aż trzech menedżerów, a sam zawodnik "rzucany" był po przeróżnych pozycjach po boisku.

Szczera rozmowa z Marco Silvą przed startem obecnego sezonu spowodowała, że nie mając gwarancji pewnego miejsca w składzie i minut na boisku Vlasić został wypożyczony do rosyjskiego potentata, aby nabrać ogrania i odbudować pewność siebie.

W rezultacie można śmiało powiedzieć, że na rosyjskiej ziemi talent Chorwata rozkwita. Nikola zdobył trzy gole w swoich ostatnich czterech meczach, w tym zwycięską bramkę przeciwko Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Jego wyczyny w ostatnich tygodniach przyniosły mu również nagrodę gracza miesiąca września w CSKA Moskwa. Doprowadziło to do oczywistych pytań dotyczących jego przyszłości, kiedy po okresie wypożyczenia wróci latem do Finch Farm.

"To jest możliwe (powrót do klubu - przyp. red.). Kiedy rozmawialiśmy, potrzebował czasu, potrzebował gry. Oczywiście może wrócić do klubu. Gra bardzo dobrze. Będziemy go monitorować i podejmiemy decyzję. Gra bardzo dobrze i to dobra wiadomość, bo to nasz zawodnik." - skomentował całą sytuację Marco Silva.
Komentarze: 2
| Dodano 06 Oct 2018 11:38 przez player87
by player87 @ 06 Oct 2018 16:51
W zasadzie to powinien być zawodnik do rotacji z Sigurdssonem na pozycji #10, kiedy wikingowi nie idzie, albo nie może grać. Bo ma i umiejętności, i charakter. Oby nie odszedł na stałe.
by countyroad @ 06 Oct 2018 14:34
milutko
Autor:
E-mail: (opcjonalnie)
Emoty: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying efc1 efc2 efc3 efc4 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników:
rejestracja

| nie pamiętaj


«Wróć do newsów

Redakcja www.EvertonPoland.com nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych przez użytkowników komentarzy, które są własnością ich autorów.