Everton - Arsenal: zapowiedź
W niedzielę 7 kwietnia Everton na Goodison Park podejmie Arsenal. Początek spotkania o godzinie 15:05.

Marco Silva nadal nie będzie miał do dyspozycji Yerry'ego Miny i jest to w zasadzie jedyne osłabienie.

Unai Emery nie będzie mógł wystawić kontuzjowanych Hectora Bellerina, Roba Holdinga i Danny'ego Welbecka. Zawieszony jest natomiast Lucas Torreira. Lekkie urazy leczą Granit Xhaka i Laurent Koscielny.

W pierwszym w tym sezonie meczu obu ekip Kanonierzy wygrali przed własną publicznością 2-0, natomiast w ostatnim starciu na Goodison Park Londyńczycy rozbili Everton 5-2.
Komentarze: 16
| Dodano 06 Apr 2019 21:19 przez cahill

Powered by CuteNews
Co dalej z Bainesem i Jagielką?
Profesjonalni, utalentowani i od ponad dekady wierni barwom "The Toffees". Śmiało można ich nazwać legendami Evertonu. Obaj byli swego czasu jednymi z najlepszych na swoich pozycjach w Premier League. Obaj zaczęli swoją przygodę z Evertonem latem tego samego roku. Czy razem również wkrótce opuszczą niebieską część Merseyside?

Leighton Baines i Phil Jagielka, bo to o nich mowa, dla większości współczesnych kibiców Premier League to niemal synonimy "The Toffees". Pierwszy z nich zanotował w barwach Evertonu już 408 spotkań, drugi zaś 379. To ogromne liczby. Czas jednak jest nieubłagany, a każdy z nich jest już bardziej u schyłki kariery, aniżeli u jej początku. I choć 36-letni Jagielka i (niemalże) 34-letni Baines w bieżącym sezonie nie stanowią już pierwszych wyborów Marco Silvy do wyjściowej 11-stki, to każdy z nich może drużynie jeszcze sporo zaoferować. Pytaniem pozostaje czy zarząd klubu i jego obecny opiekun są podobnego zdania i prolongują obu graczom wygasające wraz z końcem czerwca 2019 umowy?

"Przede wszystkim jesteśmy z nich zadowoleni - co jest ważne. To nasi dwaj kapitanowie, Jags i Leighton, a jest też Seamus Coleman. Obaj rozpoczęli sezon grając w naszym pierwszym składzie. W tej chwili ciężko pracują, aby osiągnąć to, czego chcą, a czym jest gra w naszej pierwszej 11-stce, (obaj - przyp. red.) stanowią również dobry przykład w szatni i jest to bardzo ważne dla nas jako klubu." - mówi Silva.

W dalszej części wypowiedzi Marco Silva podkreśla, że "jego dwaj kapitanowie" nadal mają do odegrania ważną rolę w klubie i nalega, aby wszelkie dyskusje na temat nowych kontraktów odłożyć na przyszłość.

"Jags zaczął pierwszy mecz, a Leighton radził sobie dobrze w wielu momentach, ale Lucas (Digne - przyp. red.) miał swoją szansę i dobrze sobie poradził. Konkurencja jest tym, czego chcę i w ten sposób nasz klub może się rozwijać. Jestem z nich zadowolony, ciężko pracują, aby wrócić do wyjściowego składu i są zawsze gotowi pomóc drużynie, jeśli grają. A jeśli nie grają pełnią ważną rolę w szatni. Jeśli chodzi o decyzje dotyczące nowych umów lub cokolwiek innego, będziemy mieli czas, aby porozmawiać o tej sytuacji w przyszłości." - kwituje menedżer Evertonu.
Komentarze: 2
| Dodano 17 Oct 2018 21:45 przez player87
by player87 @ 21 Oct 2018 19:12
Legendy. Każdy z nich. Takich graczy i o takim profesjonalizmie trzeba szanować i spróbować namówić na szkolenie młodzieży...
by Mariusz01 @ 21 Oct 2018 11:52
Obaj przez wiele lat stanowili o sile Evertonu i nie możemy pozwolić by ich ewentualne odejście i pożegnanie wyglądało tak jak w przypadku Hibberta i Osmana (czyli nijak). Jeśli sztab uzna, że będą stanowili wartościowe uzupełnienie kadry to powinni dostać propozycję przedłużenia umowy. A jeśli wg sztabu nie będą dla Nas wzmocnieniem to trzeba przynajmniej zgotować pożegnanie godne legend.
Osobiście widziałbym ich w kadrze na kolejny sezon w roli zmienników, bo mimo wieku jednego im nie brakuje: serca do walki w koszulce Evertonu.
Autor:
E-mail: (opcjonalnie)
Emoty: smile wink wassat tongue laughing sad angry crying efc1 efc2 efc3 efc4 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników:
rejestracja

| nie pamiętaj


«Wróć do newsów

Redakcja www.EvertonPoland.com nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych przez użytkowników komentarzy, które są własnością ich autorów.