Middlesbrough - Everton 0:1
26 grudnia 2008, Riverside Stadium


Przetrzebiony kontuzjami Everton zanotował 7 wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. The Toffees pokonali Middlesbrough tylko 1-0. Tylko, ponieważ debiutujący Dan Gosling sam mógł ustrzelić hat-trick.

Młody 18-letni Anglik dostał okazję do debiutu po niemal roku odkąd pojawił się na Goodison Park, do tej pory zaliczał tylko występy w rezerwach i meczach sparingowych. Dan to nominalny prawy obrońca, jednak z konieczności wystąpił w pomocy, a można było mieć również wrażenie, że pełni rolę podwieszonego napastnika.

David Moyes postawił na 18-latka gdyż po brutalnym faulu Johna Terry'ego swojej kostki nie zdołał wyleczyć Leon Osman. Leighton Baines wszedł natomiast do składu w miejsce Josepha Yobo, który będzie pauzował ze względu na uraz uda kilka tygodni.

Przez pierwsze 10 minut gra toczyła się w środku boiska, potem kilka okazji stworzył sobie Everton. W grze przeszkadzał zawodnikom sędzia Mike Riley, który po gwizdał po aptekarsku. 9 żółtą kartkę jako składową wyimaginowanych fauli zobaczył Marouane Fellaini.

Szczególnie często odgwizdywane były faule na bramkarzu Middlesbrough, Ross'ie Turnbull'u. Jeden z takich fauli spowodował, że nieuznana została bramka Stevena Pienaara. W tym przypadku sędzia miał jednak rację, gdyż Joleon Lescott wpadł w golkipera gospodarzy.

Boro miało w pierwszej połowie 3 niezłe szanse, wszystkie w postaci strzałów z około 20 metrów. Najpierw uderzenie w środek bramki spokojnie wybronił Tim Howard, który później popisał się fenomenalną interwencją po woleju Gary'ego O'Neila. Strzał Stewarta Downinga zablokował natomiast Joleon Lescott.

Bardzo blisko pokonania Turnbulla był Pienaar, gdy na 8 metrze piłkę wyłożył mu Tim Cahill. Reprezentant RPA uderzył z ostrego kąta i na nieszczęście kibiców Evertonu trafił jedynie w słupek. Przed przerwą dobrą okazję miał jeszcze Gosling, ale niedoświadczony nastolatek nie wykorzystał jej.

The Toffees objęli prowadzenie w 51 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Mikela Artetę. Gospodarze całe spotkanie słabo kryli po stałych fragmentach, ale tym razem przeszli samych siebie. Najpierw z bliska skiksował Lescott, później na dwie raty piłkę do siatki wpakował z kilku metrów Cahill, a wszystko przy biernej postawie graczy Boro.

Gareth Southgate szybko zareagował puszczając w bój Afonso Alvesa, jednak to Everton stwarzał kolejne sytuacje. W jednej z nich znakomicie prawą stroną przedarł się Fellaini, który wyłożył piłkę jak na talerzu Goslingowi, jednak ten posłał piłkę z 10 metrów nad poprzeczką choć miał przed sobą niemal pustą bramkę.

Gosling miał jeszcze jedną okazję, gdy doszedł do centry Tima Cahilla, jednak strzałem głową z 6 metrów trafił w bramkarza Middlesbrough. Wcześniej wprowadzony na boisko Adam Johnson dostał żółtą kartkę próbując wymusić rzut karny.

Bramkę mógł jeszcze strzelić Afonso Alves, który przyjął piłkę i obrócił się z nią w polu karnym, jednak szybko oddając strzał posłał piłkę w trybuny. Z 6 metrów głową Howarda nie zaskoczył też Mido.

Nic już jednak się nie zmieniło i Everton zanotował 7 wyjazdowe zwycięstwo(dla porównania dodajmy, że w całym poprzednim sezonie na wyjazdach zanotowaliśmy 8 wygranych). Gdyby nie słaba postawa na Goodison Park i zaledwie jedno zwycięstwo na własnym terenie, teraz z pewnością walczylibyśmy z Aston Villą w okolicach 3 miejsca.

Za dwa dni czeka nas mecz z Sunderlandem, które ostatnio spisywało się bardzo dobrze, jednak teraz zanotowało jedynie bezbramkowy remis u siebie z Blackburn. Spotkanie zostanie jednak rozegrane na Goodison Park, więc wszystko może się zdarzyć. Miejmy nadzieję, że w końcu zaczniemy wygrywać w Merseyside.




Turnbull
McMahon
Riggott
Pogatetz
Taylor
Aliadiere (70')
O'Neil (85')
Arca
Downing
Sanli (54')
Mido

Rezerwowi:
Jones
Huth
Wheater
Emnes (85')
Walker
Johnson (70')
Alves (54')
0:1

Statystyki:

Middlesbrough - vs - Everton

0 - Bramki - 1
3 - Strzały celne - 3
3 - Strzały niecelne - 7
3 - Zablokowane strzały - 4
5 - Rzuty rożne - 8
27 - Faule - 19
1 - spalone - 7
5 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
46% - Posiadanie piłki - 54%









Howard
Hibbert
Jagielka
Lescott
Baines
Gosling
Arteta
Neville
Pienaar
Fellaini
Cahill

Rezerwowi:
Nash
Wallace
Rodwell
Kissock
van der Meyde
Jutkiewicz
Anichebe

Strzelcy: 51' Cahill
Żółte kartki: Arca, Riggott, Johnson, Taylor, McMahon - Fellaini
Widzów: 30,253
Sędzia: Mike Riley


«wstecz