Chelsea - Everton 0:0
22 kwietnia 2009, Stamford Bridge


Po wyeliminowaniu Manchesteru United w półfinale FA Cup Everton wywalczył punkt z londyńską Chelsea na Stamford Bridge. Jedynym zmartwieniem może być fakt, że The Toffees w obu tych spotkaniach nie strzelili gola, a tym razem sytuacji było naprawdę sporo.

David Moyes dał odpocząć czterem zawodnikom, którzy kilka dni wcześniej rozegrali przecież 120 minut. Za Hibberta, Fellainiego, Sahę i Jagielkę pojawili się odpowiednio Jacobsen, Castillo, Jo i Yobo, dla którego był to powrót po kontuzji uda.

W pierwszych 10 minutach Chelsea prowadziła grę, jednak 2 okazje miał Everton, a właściwie Jo. Brazylijczyk najpierw strzelał głową, a potem zmarnował 100% sytuację. Świetnie prostopadle podanie posłał mu Tim Cahill, jednak Jo będąc sam na sam trafił w broniącego Petra Cecha.

Chelsea zdecydowanie przeważała w posiadaniu piłki, ale gra destrukcyjna Evertonu była bez zarzutu. Bardzo dobrze ze swoich obowiązków wywiązywał się Segundo Castillo, nie wspominając o całym bloku defensywnym.

W 22 minucie zza pola karnego nieznacznie niecelnie uderzał Steven Pienaar, który kilka minut później przypadkowo zagrał ręką pod swoją szesnastką. Blisko strzelenia gola z rzutu wolnego był Michael Ballack.

W 32 minucie w polu karnym rywala podcięty został Leighton Baines, jednak Mark Halsey nie podyktował karnego. Sytuacja podobna do starcia Jagielki z Welbeckiem w FA Cup, jednak tym razem obrońca Chelsea Alex nie był w ogóle zainteresowany piłką i wystawił nogę podcinając Anglika.

Do końca pierwszej połowy Everton miał jeszcze 2 okazje. Najpierw sprytnie w polu karnym obracał się Tim Cahill sprawiając sporo kłopotu Cechowi płaskim strzałem. Potem na 16 metrze mając przed sobą tylko bramkarza poślizgnął się Jo i ze znakomitej sytuacji wyszły nici.

The Toffees bardzo dobrze się bronili praktycznie nie dopuszczając gospodarzy do klarownych sytuacji. Sami mieli ich przynajmniej 3, jednak ze skutecznością było na bakier.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy to przewaga Evertonu i 2 dobre szanse. Najpierw dobrze do centry z prawej strony wbiegał Cahill oddając mocny strzał głową, jednak Cech popisał się dobrą interwencją. Kilka minut później po sprytnie rozegranym rzucie rożnym na strzał zdecydował się Pienaar i naprawdę niewielu mu zabrakło.

Ostatnie pół godziny to jednak dominacja Chelsea, która z minuty na minutę się rozkręcała zyskując coraz większą przewagę i dążąc do strzelenia gola, który teoretycznie dawałby jeszcze londyńczykom nadzieje na mistrzowską koronę.

The Blues dwukrotnie domagali się rzutu karnego po zagraniach piłki ręką Joleona Lescotta, jednak Anglik w obydwu przypadkach został nastrzelony z niewielkiej odległości i w sytuacjach tych nie było absolutnie żadnej celowości.

Lescott kilka razy decydował się natomiast na ofiarne wślizgi czy pady, którymi blokował groźne uderzenia Lamparda i Kalou. Reprezentant WKS mógł pokonać Tima Howarda strzałem głową, jednak posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.

Gospodarze przeważali co chwilę goszcząc w polu karnym Evertonu, który ograniczał się do kontr. Po jednej z nich piłka rozprowadzona została po całym boisku i trafiła w końcu do Pienaara, który nie zdołał trafić w bramkę.

W doliczonym czasie do długiego wybicia piłki omal nie doszedł Jo, jednak na 35 metrze uprzedził go Petr Cech zderzając się przy okazji z Brazylijczykiem. Napastnik Evertonu z grymasem bólu musiał opuścić boisko na które już nie wrócił. Podobnie Lars Jacobsen, który doznał urazu wykonując wślizg.

Desperackie ataki Chelsea mogły przynieść efekt w doliczonym czasie, gdy potężnie uderzał Didier Drogba, jednak piłka zatrzymała sie tylko na poprzeczce.

The Toffees mieli w tym spotkaniu przynajmniej kilka okazji do wyjścia na prowadzenie, czego jednak nie uczynili i w ostatnich 30 minutach całkowicie oddali inicjatywę. Jednak przy dobrej grze obronnej i odrobinie szczęścia udało się zachować czyste konto, drugie w pojedynku z Chelsea w tym sezonie.

Zachowujemy więc status quo, gdyż sąsiadujący z nami w tabeli West Ham i Aston Villa w bezpośrednim meczu również zanotowali remis. W najbliższy weekend na Goodison Park zawita Manchester City.




Cech
Ivanovic
Alex
Terry
Cole
Malouda (77')
Ballack
Essien (60)
Lampard
Drogba
Anelka (60')

Rezerwowi:
Hilario
Belletti
Mikel (60')
Mancienne
Mellis
Kalou (60')
Di Santo (77')
0:0

Statystyki:

Chelsea - vs - Everton

0 - Bramki - 0
4 - Strzały celne - 4
13 - Strzały niecelne - 8
7 - Zablokowane strzały - 3
4 - Rzuty rożne - 6
10 - Faule - 11
6 - Spalone - 2
0 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
60% - Posiadanie piłki - 40%









Howard
(87') Jacobsen
Yobo
Lescott
Baines
(89') Osman
Neville
Castillo
Pienaar
Cahill
(90') Jo

Rezerwowi:
Nash
Hibbert
(87') Jagielka
Gosling
(89') Rodwell
(90') Saha
Vaughan

Żółta kartka: Neville
Widzów: 41,556
Sędzia: Mark Halsey


«wstecz