Everton - Manchester City 1:2
25 kwietnia 2009, Goodison Park


Pierwsza w tym roku porażka na Goodison Park przyniosła o wiele poważniejsze straty niż brak punktów. Na kilka miesięcy z gry wyłączony został Phil Jagielka, gdyż, tak jak niedawno jego koledzy Mikel Arteta i Victor Anichebe, zerwał więzadła kolanowe.

Tak jak w środowym meczu z Chelsea, David Moyes dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Jo, który nie mógł zagrać ze względu na wypożyczenie z City, został zastąpiony przez Sahę, kontuzjowanego Jacobsena zmienił Hibbert, zaś w miejsce odpoczywających Lescotta i Cahilla, wrócili Jagielka i Fellaini.

Komplet punktów dla The Citizens zapewnił właściwie jeden człowiek - Robinho, choć fani z Manchesteru na pewno ciepło będą również wspominać obronę Evertonu, która w porównaniu do ostatnich meczów zagrała bardzo niepewnie.

Początek był wyrównany i zwiastował niezłe spotkanie. Zagrożenie pod bramką Sheya Givena sprawiali przede wszystkim Baines, Fellaini i Saha, zaś z drugiej strony za wszystkie akcje ofensywne odpowiadał Robinho, który poza paroma groźnymi strzałami próbował także wymusić rzut karny.

"Jedenastki" domagali się za to piłkarze Evertonu w 35 minucie po ewidentnym faulu na Fellainim. Alan Wiley nie zdecydował się wskazać na wapno, a w kontrataku Robinho bez problemów ograł Jagielkę i umieścił piłkę w siatce strzelając między nogami bezradnego Howarda.

W 50 minucie przed szansą na wyrównanie stanął Fellaini, jednak Given popisał się znakomitą interwencją.

Kilka minut później jego rodak Stephen Ireland podwyższył na 2:0 dla Manchesteru wykorzystując fatalną organizację w defensywie The Toffees. Wszyscy obrońcy pobiegli do mknących lewą flanką Caicedo i Robinho, zaś Brazylijczyk spokojnie oddał piłkę koledze, który, zupełnie niepilnowany, stanął oko w oko z Timem Howardem.

David Moyes błyskawicznie zareagował przeprowadzając aż trzy zmiany! Niestety już po kilku sekundach ten manewr okazał się niefortunny. Phil Jagielka nieszczęśliwie upadł na murawę zrywając więzadła krzyżowe. Anglik musiał opuścić boisko na noszach, zaś Everton kończyć mecz w 10-tkę.

W 71 minucie także goście powinni grać bez jednego zawodnika. Elano brutalnie od tyłu wszedł w nogi Stevena Pienaara i nie wiedzieć czemu zobaczył tylko żółtą kartkę.

W 77 minucie były stoper Evertonu Richard Dunne ewidentnie zagrał piłkę ręką, jednak Alan Wiley po raz kolejny nie zdecydował się na odgwizdanie karnego. Na usprawiedliwienie arbitra można dodać, że Dunne, mimo iż znacznie przeszkodził w wykończeniu akcji, odbił piłkę ręką zupełnie nieświadomie.

Everton mimo gry w osłabieniu walczył do samego końca czego owocem była bardzo ładna bramka Dana Goslinga w doliczonym czasie gry. Wychowanek Plymouth potężnym uderzeniem "zdjął pajęczynę" z okienka bramki Givena, dając nam honorowe trafienie w tym meczu.

Mimo porażki sytuacja w tabeli jest nadal bardzo dobra. 6 punktów w następnych 4 meczach definitywnie zapewni Evertonowi awans do Ligi Europejskiej w przyszłym sezonie. Można jednak śmiało stwierdzić, że jeśli nie stanie się tragedia (tzn nie przegrają wszystkich pozostałych meczów, a goniący nie zaczną nagle wszystkiego wygrywać) to europejskie puchary są już zapewnione, a jedynym istotnym meczem jest majowy finał Pucharu Anglii, w którym zagramy niestety bez Phila Jagielki.




Howard
Hibbert
Jagielka
Yobo
Baines
Osman
Castillo (60')
Neville
Pienaar
Fellaini (60')
Saha (60')

Rezerwowi:
Nash
Lescott
Gosling (60')
Cahill (60')
Rodwell
Baxter
Vaughan (60')
1:2

Statystyki:

Everton - vs - Man City

1 - Bramki - 2
4 - Strzały celne - 8
9 - Strzały niecelne - 7
3 - Zablokowane strzały - 4
5 - Rzuty rożne - 3
12 - Faule - 15
2 - Spalone - 3
1 - Żółte kartki - 3
0 - Czerwone kartki - 0
56% - Posiadanie piłki - 44%









Given
(57') Richards
Onuoha
Dunne
Bridge
De Jong
Kompany
(88') Elano
Ireland
Robinho
(84') Caicedo

Rezerwowi:
Hart
(57') Fernandes
Bojinov
(88') Evans
(84') Petrov
Garrido
Berti

Strzelcy: 90' Gosling - 35' Robinho, 54' Ireland
Żółte kartki: Neville - Onuoha, Elano, Fernandes
Widzów: 37,791
Sędzia: Alan Wiley


«wstecz