Everton - Standard Liege 2:2
18 września 2008, Goodison Park


Fatalna postawa defensywy Evertonu kosztowała The Toffees dwie stracone bramki, co przy równiej liczbie strzelonych stawia Standard Liege w zdecydowanie lepszej sytuacji przed rewanżem w Belgii.

W pierwszym meczu pierwszej rundy Pucharu UEFA Everton zremisował więc 2-2 po golach niezawodnego ostatnio Yakubu i pięknym trafieniu Segundo Castillo, który debiutował przed własną publicznością. Dla Standardu strzelali Mbokani i samobójczo Joseph Yobo.

W mecz lepiej weszli The Toffees, którzy już w pierwszych minutach stworzyli sobie dwie dobre okazje, najpierw sparowany został strzał Mikela Artety, a później Victor Anichebe posłał piłkę tuż obok słupka po ładnym wymanewrowaniu obrony.

Z czasem do głosu zaczęli jednak dochodzić goście i niewiele im zajęło strzelenie pierwszej bramki. W 9 minucie po akcji prawą stroną, gdzie w dziecinny sposób obiegnięty został Joleon Lescott, piłka została posłana w pole karne na 5 metr, gdzie do siatki spokojnie skierował ją Mbokani.

Everton szybko wziął się do odrabiania strat, po centrze Artety tuż nad bramką głową uderzał Tim Cahill.

Niedługo potem goście powinni prowadzić dwoma bramkami. Po ładnym rozegraniu piłki w okazji do strzału znalazł się w końcu Jovanovic. Piłka zmierzała już do bramki, jednak jej lot zmienił... zawodnik Liege posyłając ją obok słupka.

Takie niewykorzystane sytuacje się mszczą. Z lewego skrzydła do środką ściął Arteta, zagrał przed pole karne do Leona Osmana, a ten z pierwszej piłki w szesnastkę do Yakubu. Nigeryjczyk niezbyt mocnym, ale bardzo precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Goście po raz drugi wyszli jednak na prowadzenie po fatalnej w skutkach interwencji Josepha Yobo. Piłkę w pole karne dośrodkowywał jeden z graczy Liege i mimo, że w szesnastce nie było żadnego z jego partnerów, akcję wykończył samobójczym trafieniem Yobo.

Odpowiedź przyszła bardzo szybko, gdyż zaledwie 3 minuty później Everton znowu doprowadził do wyrównania. Pięknym wolejem z ponad 25 metrów popisał się Secundo Castillo, dla którego był to pierwszy występ na Goodison Park i oczywiście pierwszy gol w niebieskiej koszulce.

Pierwsza połowa stała na bardzo wysokim poziomie, choć dla kibiców Evertonu na pewno była frustrująca szczególnie jeśli chodzi o postawę obrony i fatalne błędy ciągnące się od samego początku sezonu.

Drugie 45 minut nie były już tak widowiskowe. Tempo zdecydowanie siadło i okazji do strzelenia gola było jak na lekarstwo.

Jeszcze sam początek był obiecujący, gdy Arteta uderzył tuż nad poprzeczką z rzutu wolnego, a niedługo potem faulowany w polu karnym był Victor Anichebe, za co polski arbiter nie podyktował jedenastki. W tej samej akcji strzału próbował też Yakubu.

Po godzinie gry murawę na noszach musiał opuścić Anichebe. Wszystko wyglądało bardzo dramatycznie, Nigeryjczyk długo zwijał się z bólu i wejść musiał za niego James Vaughan.

On też miał najlepszą okazję do strzelenia decydującej bramki, gdy strzałem głową po rzucie rożnym posłał piłkę tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.

Żaden gol jednak nie padł i Everton czekać będzie teraz bardzo trudne zadanie w rewanżu za dwa tygodnie w Belgii. Wcześniej czekają nas jednak 3 bardzo ważne spotkania, ligowy wyjazd do Hull, pucharowa konfrontacja z Blackburn i szlagier tej rundy, Derby Merseyside na Goodison Park.




Howard
Neville
Yobo
Jagielka
Lescott
Arteta
Castillo
Osman
Cahill
Anichebe (64')
Yakubu

Rezerwowi:
Nash
Baines
Valente
Rodwell
Baxter
Vaughan (64')
Jutkiewicz
2:2

Statystyki:

Everton - vs - Standard Liege

2 - Bramki - 2
5 - Strzały celne - 2
9 - Strzały niecelne - 3
5 - Zablokowane strzały - 4
6 - Rzuty rożne - 3
11 - Faule - 21
2 - Spalone - 0
0 - Żółte kartki - 5
0 - Czerwone kartki - 0
61% - Posiadanie piłki - 39%









Aragon
Camozzato
Onyewu
Sarr
Dante
Dalmat
Jovanovic
Defour
Witsel
(86') De Camargo
Mbokani

Rezerwowi:
Devriendt
Goreux
Toama
Mikulic
Ingrao
(86') Nicaise
Mehdi Gonzalez

Strzelcy: 23' Yakubu, 38' Castillo - 9' Mbokani, 35' Yobo(sam.)
Żółte kartki: Camozzato, Dante, Dalmat, Sarr, Aragon
Widzów: 28,312
Sędzia: Grzegorz Gilewski(Polska)


«wstecz