Liverpool - Everton 1:1
25 stycznia 2009, Anfield Road


Mecz z goła inny, jednak wynik taki sam jak w pojedynku sprzed 6 dni. Joleon Lescott i Steven Gerrard strzelili po bramce i 210. Derby Merseyside zakończyły się rezultatem 1-1.

David Moyes musiał dokonać jednej wymuszonej zmiany w porównaniu z pierwszą konfrontacją z Liverpoolem. Kontuzjowanego Mikela Artetę zastąpił Ekwadorczyk Segundo Castillo. Na ławkę po urazach powrócili natomiast Joseph Yobo i Lars Jacobsen.

Mecz rozpoczął się od mocnych ataków Liverpoolu, jednak strzały były jeszcze niecelne. The Toffees mieli bardzo duże problemy z konstruowaniem akcji, gdyż jedynym kreatywnym graczem w drugiej linii był właściwie tylko Steven Pienaar, Leon Osman zupełnie niewidoczny.

W 27 minucie stało sie jednak to, na co czekała cała niebieska część Merseyside. Rzut rożny wykonywał Pienaar, a zupełnie bez krycia został Tim Cahill. The Reds nie wyciągnęli wniosków z pierwszego meczu i zemściło się to na nich. Australijczyk doszedł do główki na 5. metrze, a przed linią bramkową lot piłki zmienił jeszcze Joleon Lescott, co zupełnie uniemożliwiło Jose Reinie interwencję.

Po tym golu do odrabiania strat wzięli się gospodarze, jednak jeśli oddawali już jakieś strzały, bardzo dobrze blokowali je nasi defensorzy, a w szczególności Lescott i Jagielka, dwa najjaśniejsze punkty zespołu.

Po przerwie Everton nadal nie potrafił dłużej utrzymać się przy piłce, a ataki Liverpoolu przyniosły skutek w 54 minucie. Zagraniem piętą Stevena Gerrarda wypuścił Fernando Torres, a kapitan czerwonych strzałem z 16 metrów zdobył bramkę. Fatalny błąd popełnił Tim Howard, który pilnował krótkiego słupka i trudno wyjaśnić jak Gerrard zmieścił tam piłkę.

Amerykanin odkupił swe winy chwilę później, gdy fenomenalnie wybronił strzał Gerrarda z pola karnego, który powinien był zakończyć się golem.

Na kwadrans przed końcem Moyes puścił dwóch nastolatków Dana Goslinga i Jakca Rodwella. Pierwszy z nich zmienił Victora Anichebe, który doznał drobnego urazu, natomiast drugi Segundo Castillo, który w tym spotkaniu był jednym z najgorszych graczy na boisku.

Młode wilki pokazały się z bardzo dobrej strony, jednak kolejne szanse na wygraną miał Liverpool. Kibice The Toffees mogli nabawić się zawału, gdy dwukrotnie strzały z bliska były w ostatniej chwili blokowane przez naszych defensorów.

Everton przetrzymał napór, co oznacza konieczność powtórzenia meczu. 211. Derby Merseyside zostaną rozegrane tym razem na Goodison Park 3 lub 4 lutego. Nie wiadomo co z meczem z Manchestem United, który pierwotnie planowany był na 2 lutego i na pewno nie dojdzie do skutku.

Everton zagrał dużo słabiej, niż kilka dni wcześniej i obiektywnie patrząc remis jest bardzo dobrym wynikiem. Na kolejne spotkanie wróci już Marouane Fellaini, a być może także Mikel Arteta i Louis Saha. Mając również wsparcie własnych kibiców może udać się przejście do 5 rundy, gdzie czeka ktoś z pary Doncaster-Aston Villa.




Reina
Arbeloa
Carragher
Skrtel
Dossena
Kuyt
Alonso
Gerrard
Mascherano
Babel (75')
Torres

Rezerwowi:
Cavalieri
Hyypia
Aurelio
Lucas
Riera (75')
Benayoun
Ngog
1:1

Statystyki:

Liverpool - vs - Everton

1 - Bramki - 1
5 - Strzały celne - 1
9 - Strzały niecelne - 2
2 - Zablokowane strzały - 2
7 - Rzuty rożne - 2
5 - Faule - 17
0 - Spalone - 1
2 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
74% - Posiadanie piłki - 26%









Howard
Hibbert
Jagielka
Lescott
Baines
(71') Anichebe
(76') Castillo
Neville
Osman
Pienaar
Cahill

Rezerwowi:
Nash
Jacobsen
Yobo
(71') Gosling
('76) Rodwell
van der Meyde
Jutkiewicz

Strzelcy: 54' Gerrard - 27' Lescott
Żółte kartki: Alonso, Carragher - Cahill, Pienaar
Widzów: 43,524
Sędzia: Steve Bennett


«wstecz