Wigan - Everton 1:0
24 listopada 2008, JJB Stadium


Po fatalnym meczu rozegranym w poniedziałek na JJB Stadium Everton przegrał w jednym z kandydatów do spadku Wigan Athletic.

David Moyes postawił na ten sam skład, który wybiegł na murawę w spotkaniu z Middlesbrough, gdyż z powodu urazów kolana w Liverpoolu zostać musieli Steven Pienaar i James Vaughan. Znów pominięty został Leighton Baines, były gracz Wigan, który mimo obiecywanych szans dostaje ich naprawdę mało.

Od samego początku spotkania Everton narzucił swoje warunki gry i szybko osiągnął znaczącą przewagę w posiadaniu piłki, czego kwintesencją była znakomita sytuacja Luoisa Sahy. Francuza znakomicie wypatrzył Yakubu, jednak strzał byłego gracza Manchesteru United został znakomicie wybroniony przez Chrisa Kirklanda.

Od tego momentu do głosu zaczęli jednak dochodzić gospodarze i właściwie tylko oni do końca pierwszej połowy mieli bramkowe okazje. Najpierw z boku pola karnego zaskoczyć chciał Figueroa, a później fantastycznie rzut wolny wykonał Ryan Taylor, jednak piłka jedynie musnęła poprzeczkę.

Dobrą okazję dla Evertonu miał Tim Cahill, który niespodziewanie doskoczył do centry z prawej strony boiska. Kirkland już wychodził piłki, a Australijczyk uprzedził go i głową posłał piłkę niewiele ponad poprzeczką.

Z prowadzeniem na przerwę powinno jednak schodzić Wigan. Najpierw głową tuż nad poprzeczką uderzał Palacios, a potem w samej końcówce dwie fenomenalne interwencje Howarda uratowały Everton.

Amerykanin najpierw wybronił strzał w długi róg Cattermole'a, który spokojnie ograł trójkę naszych graczy, a potem po rzucie rożnym wyśmienicie wybronił uderzenie głową Scharnera. Howard wystawił właściwie dłoń, w którą strzałem głową trafił Austriak, jednak wszyscy widzieli już piłkę w siatce.

Poza dobrym początkiem The Toffees na pewno rozczarowali. Everton miał jedną znakomitą okazję do wyjścia na prowadzenie, jednak w obliczu całej połowy powinien się cieszyć, że nie schodził do szatni przegrywając.

To na co zanosiło się w końcówce pierwszej połowy stało się w 51 minucie, gdy wprowadzony na drugą połowę Henri Camara pokonał Howarda. Wcześniej po raz kolejny w łatwy sposób ograny został Joleon Lescott, dzięki czemu Antonio Valencia zanotował asystę.

Kiedy wydawało się, że Everton musi zaatakować, to Wigan miało kolejne szanse, w tym wspaniale wybroniony przez Howarda strzał Valencii. Ekwadorczyk próbował zaskoczyć Amerykańskiego bramkarza Evertonu jeszcze raz, ale znów nieskutecznie.

Na niewiele zdało się wprowadzenie za Sahę Victora Anichebe, gdyż Everton miał tylko 2 okazje. Najpierw w trybuny posłał piłkę Yakubu a potem w końcówce to samo uczynił Cahill. Australijczyk mógł podawać do niepilnowanego Marouane Fellainiego, jednak bądźmy szczerzy, nie zasłużyliśmy w tym meczu choćby na 1 punkt.

Wcześniej Cahill mógł jeszcze strzelić gola po błędzie obrońców, ale Scharner stanął na drodze piłki. Zakończyła się seria 5 meczów bez porażki. Z tych spotkań dobrych było tak naprawdę tylko jedno, miesiąc temu z ManU. Symptomy spadku formy dostrzegliśmy już w pojedynku z Middlesbrough, a teraz nastąpiło tego apogeum.

Wigan zasłużyło na wygraną i mogło wygrać zdecydowanie wyżej. My po fatalnym początku próbowaliśmy zadowalać się dobrymi wynikami w ostatnich meczach, jednak gra pozostała ta sama, więc zdecydowanie poniżej poziomu z poprzedniego sezonu. Za tydzień mecz z będącym na fali Tottenhamem i kolejna trudna sytuacja do zdobyczy punktowej.




Kirkland
Taylor
Bramble
Scharner
Figueroa
Valencia
Brown
Palacios
Cattermole
Kapo (46')
Heskey

Rezerwowi:
Pollitt
Kilbane
Koumas
De Ridder
Cywka
Routledge
Camara (46')
1:0

Statystyki:

Wigan - vs - Everton

1 - Bramki - 0
6 - Strzały celne - 1
6 - Strzały niecelne - 5
1 - Zablokowane strzały - 2
3 - Rzuty rożne - 3
9 - Faule - 8
0 - Spalone - 2
0 - Żółte kartki - 0
0 - Czerwone kartki - 0
44% - Posiadanie piłki - 56%









Howard
(85') Neville
Yobo
Jagielka
Lescott
Arteta
Cahill
Fellaini
Osman
Yakubu
(65') Saha

Rezerwowi:
Nash
(85') Baines
Gosling
Castillo
Rodwell
Jutkiewicz
(65') Anichebe

Strzelcy: 51' Camara
Widzów: 18,344
Sędzia: Rob Styles


«wstecz