Arsenal - Everton 2:2
9 stycznia 2010, The Emirates Stadium


Minuty dzieliły Everton od wywiezienia kompletu punktów z The Emirates Stadium. Gol w doliczonym czasie gry spowodował jednak, że The Toffees wracają do domu z 'zaledwie' punktem.

David Moyes zaskoczył wszystkich wystawiając w pierwszym składzie Landona Donovana, który trenuje z zespołem ledwo od kilku dni po wypożyczeniu z LA Galaxy. Do zdrowia wrócili Louis Saha i Leon Osman, natomiast uraz wykluczył Tony'ego Hibberta.

Odbycie się tego spotkania stało pod sporym znakiem zapytania, gdyż z powodu zimowych warunków odwołany został środowy mecz na The Emirates z Boltonem, tak jak większość pojedynków w Premier League tego weekendu.

Podobnie jak na Stamford Bridge Everton od samego początku zagrał agresywnie i gospodarze przez długi okres czasu nie potrafili narzucić swojego stylu gry. Kilka okazji w pierwszym kwadransie miał Saha, ale najpierw był na spalonym, a potem fatalnie przestrzelił, choć asekurujący go obrońca leżał już właściwie na murawie.

The Toffees dopięli swego w 12 minucie, gdy wykonanie rzutu rożnego od Leightona Bainesa przejął Donovan i perfekcyjną centrą wyłożył piłkę najniższemu na murawie Osmanowi, który strzałem głową zdobył pierwszego gola.

Arsenal siłą rzeczy musiał zacząć grać lepiej, choć wyrównanie w 28 minucie po strzale Denilsona wcale nie było zasłużone. Tim Howard nie miał żadnych szans, gdyż wielkim pechowcem został Osman, od którego nóg odbiła się piłka zmierzając dokładnie w przeciwną stronę bramki, niż rzucił się już Amerykanin.

Jego rodak w przedniej formacji był bodaj najaktywniejszym graczem, aż szkoda, że będzie mu dane grać dla Evertonu tylko 2,5 miesiąca. Po pierwszych 45 minutach zawodnicy zeszli więc do szatni z jednakową zdobyczą.

Jako pierwsi w drugiej połowie, która rozpoczęła się od coraz silniejszych opadów śniegu, dogodną okazję mieli The Toffees, gdy po bardzo dobrej akcji Donovana i koronkowym rozegraniu piłki w polu karnym rywala ostatnia centra do Stevena Pienaara było nieco za mocna.

Landon, który ostatni raz grał w piłkę ponad miesiąc temu zszedł w 69 minucie, a w jego miejsce pojawił się rezerwowy tym razem Dinijar Bilaletdninow. Arsenal powoli osiągnął coraz większą przewagę, ale ofiarna i pewna gra w obronie uchroniła Everton przed stratą gola.

Gospodarze atakowali niemal całym zespołem, co skrzętnie wykorzystali The Toffees. Tim Cahill posłał prostopadłą piłkę do Stevena Pienaara, a ten nie mając przed sobą żadnego rywala przebiegł ponad 50 metrów i fenomenalną podcinką pokonał Manuela Almunię.

Chwilę później mogło być 3-1, gdy sytuację sam na sam przegrał wprowadzony za Sahę James Vaughan. W akcji tej niezbyt fair play zachował się jednak Tim Cahill, który znów mógł zaliczyć asystę, ale wszedł on w posiadanie piłki w momencie gdy na ziemię runął kontuzjowany Denilson.

The Gunners za wszelką cenę chcili doprowadzić do remisu, ale Everton umiejętnie długo przebywał z piłką pod polem karnym rywala. Gdy wydawało się, że po 13 latach wreszcie uda się wygrać na wyjeździe z Arsenalem, wyrównującą bramkę strzelił Tomas Rosicky.

Znów o wielkim pechu może mówić Tim Howard, gdyż po wślizgu Lucasa Neilla próbującego zablokować strzał Czecha piłka odbiła się od jego buta wpadając do bramki ponad interweniującym Amerykaninem.

Punkt zdobyty na wyjeździe z Arsenalem nie jest złym wynikiem, choć to gospodarze mogą mówić o dużym szczęściu, że tego spotkania nie wygrali. The Toffees zagrali jednak bardzo dobre spotkanie i po części zrehabilitowali się za klęskę z inauguracji sezonu.

Kolejne 3 spotkania rozegramy już na Goodison Park, za tydzień zawita tu Manchester City, a potem Nottingham Forest lub Birmingham w Pucharze Anglii. Oczywiście o ile pozwolą na to warunki atmosferyczne w Liverpoolu lub za kilka dni w Birmingham, gdzie ma odbyć się powtórka meczu Forest z The Blues.




Almunia
Sagna
Vermaelen
Gallas
Traore
Diaby
Nasri
Denilson (84')
Ramsey (65')
Arshavin
Eduardo (74')

Rezerwowi:
Fabiański
Silvestre
Eastmond
Rosicky (65')
Merida (84')
Vela (74')
Emmanuel-Thomas
2:2

Statystyki:

Arsenal - vs - Everton

2 - Bramki - 2
2 - Strzały celne - 3
2 - Strzały niecelne - 3
5 - Zablokowane strzały - 3
6 - Rzuty rożne - 8
12 - Faule - 13
2 - Spalone - 6
1 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
66% - Posiadanie piłki - 34%









Howard
Neville
Heitinga
Neill
Baines
(68') Donovan
Osman
Fellaini
Pienaar
Cahill
(74') Saha

Rezerwowi:
Nash
Coleman
Duffy
Mustafi
(68') Bilaletdinow
(74') Vaughan
Baxter

Strzelcy: 28' Denilson, 90' Rosicky - 12' Osman, 81' Pienaar
Żółte kartki: Sagna - Pienaar
Widzów: 60,053
Sędzia: Peter Walton


«wstecz