Everton - Bolton 2:0
20 marca 2010, Goodison Park


Czerwona kartka Gretara Steinssona była punktem zwrotnym w wygranym przez Everton 2:0 meczu przeciwko Boltonowi. Bramki dla gospodarzy zdobyli Mikel Arteta i Steven Pienaar.

David Moyes posłał do boju identyczną jedenastkę jak w ubiegłotygodniowym meczu z Birmingham. Jedyne zmiany to przetasowania na ławce rezerwowych - do meczowej osiemnastki powrócił Louis Saha i Leon Osman. Zabrakło naturalnie Landona Donovana, który nie jest już zawodnikiem The Toffees.

Spotkanie w pierwszej połowie nie obfitowało w dogodne sytuacje bramkowe. Gra toczyła się w środku pola i to właśnie w tej części boiska dochodziła do walki. U gości widoczne było nastawienie typowo defensywne, ekipa Boltonu przyjechała na Goodison Park po bezbramkowy remis i trzeba przyznać, że w pierwszych 45 minutach znakomicie wychodziło to popularnym Kłusakom.

Jedyne sytuacje godne wzmianki to strzał Tima Cahilla po którym Jussi Jaaskelainen musiał interweniować, sytuacja sam na sam z bramkarzem gości, której nie wykorzystał Victor Anichebe oraz podobna akcja Kevina Daviesa, którego strzał obronił Tim Howard. Anichebe po raz drugi z rzędu opuścił murawę z kontuzją. Narzekającego na uraz w okolicach brzucha skrzydłowego zmienił Dinijar Bilaletdinow.

Po rozczarowujących 45. minutach obie ekipy przystąpiły do drugiej części bez zmian w swoich składach. Od początku było widać jednak, że The Toffees zaczynają podkręcać tempo. Po kilku minutach drugiej połowy gospodarze zdołali opanować środek pola i to właśnie oni od tej chwili prowadzili grę.

Mimo całkiem składnej gry graczy Evertonu, defensywa The Trotters spisywała się bardzo dobrze, aż do 71. minuty, kiedy to nastąpił przełomowy moment tego spotkania - Gretar Steinsson faulował wychodzącego na czystą pozycję Yakubu i został ukarany za to przewinienie czerwoną kartką. Do piłki ustawionej na 20 metrze podszedł Mikel Arteta i technicznym strzałem nie dał szans bramkarzowi Boltonu. 10 minut wcześniej na boisku pojawił się Louis Saha, który swoim wejściem miał zwiększyć moc ofensywy EFC. Chwilę po trafieniu Artety mieliśmy do czynienia z 3 zmianą, na boisku pojawił się Leon Osman, a opuścił je Yakubu.

Ossie mógł zostać bohaterem spotkania w końcówce, ale przy próbie dobicia strzału Johny'ego Heitingi trafił jedynie w poprzeczkę. Swoje winy odkupił jednak chwilę później, gdy przeprowadził solową akcję w której obszedł obronę Boltonu i oszukał Jaaskelainena wykładając piłkę jak na tacy do Stevena Pienaara. Reprezentant RPA nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do pustej siatki i postawił kropkę nad i.

Na pewno spotkania tego nie można określić łatwym, bo kto wie jakby się ono skończyło, gdyby nie czerwona kartka. The Toffees odnieśli jednak 7. ligowe zwycięstwo z rzędu na własnym stadionie i korzystając z porażki Birmingham awansowali na 8 pozycję w tabeli.

W najbliższą środę czeka nas mecz zdecydowanie cięższego i większego kalibru. Everton wyjeżdża do Manchesteru, gdzie zmierzy się na City of Manchester Stadium z The Citizens.




Howard
Neville
Jagielka
Distin
Baines
Anichebe (15')
Arteta
Heitinga
Pienaar
Cahill (62')
Yakubu (76')

Rezerwowi:
Nash
Hibbert
Yobo
Bilaletdinow (15')
Osman (76')
Rodwell
Saha (62')
2:0

Statystyki:

Everton - vs - Bolton

2 - Bramki - 0
6 - Strzały celne - 3
7 - Strzały niecelne - 3
9 - Zablokowane strzały - 4
6 - Rzuty rożne - 3
15 - Faule - 17
0 - Spalone - 1
1 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 1
65% - Posiadanie piłki - 35%









Jaaskelainen
Robinson
Knight
Steinsson
O'Brien
Muamba
(84') Cohen
Lee
(81') Wilshere
(71') Elmander
Davies

Rezerwowi:
Al Habsi
G. Cahill
(71') Ricketts
(81') Taylor
(84') Davies
Weiss
Riga

Strzelcy: 72' Arteta, 89' Pienaar
Żółte kartki: Cahill - Lee
Czerwona kartka: 70' Steinsson
Widzów: 36,503
Sędzia: Alan Wiley


«wstecz