Everton - Hull City 5:1
7 marca 2010, Goodison Park


Po niepowodzeniach w Lizbonie i na White Hart Lane Everton zdeklasował na Goodison Park Hull City, czyli mimo wszystko klub ze strefy spadkowej. Dla gości był to najniższy wymiar kary, o czym świadczyć może kilka 100%-owych sytuacji i rzut karny zmarnowane tylko przez Yakubu.

David Moyes dokonał tylko jednej zmiany w porównaniu do meczu z Tottenhamem. Za Jacka Rodwella pojawił się po raz pierwszy w wyjściowym składzie od kwietnia Phil Jagielka, który oczywiście zajął miejsce na środku defensywy, natomiast John Heitinga przesunięty został do pomocy. Pierwszy raz od dłuższego czasu na ławce rezerwowych pojawił się Tony Hibbert.

Od początku spotkania to goście starali się prowadzić grę i nie pozwalali na zbyt wiele The Toffees. Bardzo dobrą okazję miał Richard Garcia, który wyszedł do prostopadłej piłki unikając spalonego i stanął oko w oko z Timem Howardem. Amerykanin zareagował bardzo szybko i udaremnił próbę przelobowania go przez Australijczyka.

Z drugiej strony pierwszą z wielu znakomitych sytuacji zmarnował Yakubu, który trafił w słupek mając przed sobą jedynie Boaza Myhilla. Wreszcie w 17 minucie padł gol. Yakubu posłał znakomitą piłkę pole karne, a tam na długim słupku akcję zamknął Mikel Arteta. Dla Hiszpana było to pierwsze trafienie od ponad roku, które zadedykował on swojej niedawno narodzonej córeczce.

W 28 minucie sędzie Lee Mason podjął kontrowersyjną decyzję dyktując rzut karny za faul na Yakubu. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i uderzył fatalnie, dając okazję Myhillowi na łatwą interwencję. 4 minuty później Hull doprowadziło do remisu. Pięknym uderzeniem z linii pola karnego popisał się młodziutki wychowanek Tom Cairney zdobywając swe premierowe trafienie na angielskich boiskach.

Everton odpowiedział bardzo szybko bodaj najładniejszą akcją meczu. Długie podanie na wolne pole do Victora Anichebe posłał Leon Osman. Nigeryjczyk posłał płaskie podanie w pole karne, tam piłkę przejął Steven Pienaar, który następnie podeszwą odegrał piłkę do Artety, a ten zdobył swoją drugą bramkę.

Pierwsza połowa zakończyła się więc zasłużonym prowadzeniem The Toffees, a jeszcze przed zmianą stron z powodu urazu zejść musiał Leon Osman. W jego miejsce pojawił się Jack Rodwell.

Druga część rozpoczęła się od podwyższenia prowadzenia przez Everton, a wielką zasługę przy golu miał Arteta. Hiszpan nie najlepiej dośrodkował spod końcowej linii, ale posłana przez niego piłka leciała wzdłuż linii bramkowej, gdzie nie sięgnął jej Myhill, a do swojej bramki wpakował ją Garcia.

The Toffees mieli mnóstwo sytuacji do podwyższenia wyniku, ale kilka razy Yakubu, a także Rodwell marnowali dogodne okazje. W 70 minucie za Anichebe wszedł Landon Donovan, dla którego był to najprawdopodobniej ostatni występ przed publicznością na Goodison Park.

Amerykanin w 82 minucie strzelił swojego drugiego gola w koszulce Evertonu, gdy zamykał akcję Leightona Bainesa i zupełnie nieobstawiony przez rywali potężnym strzałem pokonał walijskiego golkipera.

Landon 4 minuty później zanotował asystę, gdy zgrał piłkę do Jacka Rodwella, a ten w dość trudnej sytuacji złożył się do uderzenia, którym ustalił wynik spotkania na 5:1, choć mógł on być zdecydowanie wyższy.

Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, to na szczególną pochwałę zasłużyli Baines, Jagielka i Heitinga. Pierwszy z nich tradycyjnie już stwarzał ogromne niebezpieczeństwo po swej stronie boiska. Cieszy również powrót do pełni zdrowia Jagsa, który, choć na tle słabszego rywala, znów był nie przejścia. Johhny pokazał natomiast, że dobrze zaaklimatyzował się już w Anglii i może harować zarówno jako stoper, jak i defensywny pomocnik.

Za tydzień czeka nas ciężki wyjazd na St. Andrew's Stadium, gdzie w tym sezonie ogromne problemy mają najwięksi w lidze(remisy Chelsea i Manchesteru United). Mecz ten pokaże nam, na co obiektywnie można jeszcze w tym sezonie liczyć.




Howard
Neville
Jagielka
Distin
Baines
Anichebe (70')
Osman (44')
Arteta
Heitinga
Pienaar (85')
Yakubu

Rezerwowi:
Nash
Hibbert
Yobo
Bilaletdinow
Donovan (70')
Gosling (85')
Rodwell (44')
5:1

Statystyki:

Everton - vs - Hull City

5 - Bramki - 1
10 - Strzały celne - 4
8 - Strzały niecelne - 3
4 - Zablokowane strzały - 1
4 - Rzuty rożne - 1
12 - Faule - 21
1 - Spalone - 0
0 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
53% - Posiadanie piłki - 47%









Myhill
McShane
Mouyokolo
Zayatte
(60') Barmby
Kilbane
Boateng
(62') Bullard
Cairney
Garcia
(69') Zaki

Rezerwowi:
Duke
Cooper
(60') Geovanni
Ghilas
Olofinjana
(62') Altidore
(69') Hesselink

Strzelcy: 17' Arteta, 39' Arteta, 51' Garcia-sam., 82' Donovan, 86' Rodwell - 32' Cairney
Żółte kartki: Garcia
Widzów: 34,682
Sędzia: Lee Mason


«wstecz