Everton - West Ham 2:2
4 kwietnia 2010, Goodison Park


Everton zaledwie zremisował z West Hamem na własnym boisku. Gole Bilaletdinowa i Yakubu dały The Toffees drugi remis z rzędu.

David Moyes dokonał tylko jednej zmiany w wyjściowej jedenastce. Rodwella zastąpił Dinijar Bilaletdinow, który miewał ostatnio problemy z wejściem na boisko nawet jako rezerwowy. Na Goodison Park przyjechał West Ham, który przed tą kolejką zajmował ostatnie bezpieczne miejsce w Premier League i bardzo potrzebował punktów.

Gospodarze zaczęli mecz dość dobrze i spokojnie prowadzili grę, klepiąc piłkę na połowie gości. Mimo tego, jak zdołaliśmy się już przyzwyczaić w grze The Toffees brakowało czegoś, co pozwoliłoby zakończyć budowane z mozołem akcje. Przełom nastąpił w 24. minucie, kiedy to dośrodkowywaną przez Bainesa piłkę nieudolnie wybijali obrońcy WHU, ta trafiła na głowę Cahilla, a Australijczyk zgrał ją do nadbiegającego Bilaletdinowa i było 1:0. Rosjanin udowodnił tym trafieniem, że warto na niego stawiać - choć trzeba przyznać, że w późniejszych fragmentach gry nie był zbyt widoczny.

Mimo prowadzenia, Everton zdołał narobić sobie kłopotów jeszcze przed przerwą. Wychodzącego na czystą pozycję Carltona Cole'a faulował Sylvain Distin i Howard Webb podyktował jedenastkę. Tej na szczęście na gola nie umiał zamienić Mido - świetnie interweniował Howard. Akcję tą zapoczątkowało fatalne podanie Phila Neville'a, chyba najgorszego na boisku we wczorajszym spotkaniu.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza część gry. Gospodarze prowadzili grę, a goście... zdołali wyrównać. Gola na 1:1 poprzedziła poprzeczka Marka Noble'a, który próbował przelobować Howarda. Chwilę po tej akcji bramkę po zamieszaniu po wykonywanym rzucie rożnym zdobył da Costa.

5. minut po tej bramce na boisku pojawił się Yakubu, który zastąpił niewidocznego Bilaletdinowa. Trzeba przyznać, że była to bardzo dobra zmiana, bowiem Nigeryjczyk wniósł ożywienie do ataku, gdzie do tej pory niezbyt szczególnie prezentował się Louis Saha. W 85. minucie wydawało się, że The Toffees nic nie odbierze już zwycięstwa, po tym jak Yakubu głową wykończył dośrodkowanie Leightona Bainesa i zdobył gola na 2:1. Nic bardziej mylnego, zaledwie dwie minuty później bardzo podobną akcję przeprowadzili goście, a stan gry wyrównał... rezerwowy Ilan.

Gospodarze podjęli jeszcze kilka prób wygrania tego pojedynku, ale wszystko spełzło na niczym i po raz kolejny sami utrudnili sobie walkę o europejskie puchary, które stale się oddalają. Za tydzień jedziemy na Villa Park i jeśli tam nie zdobędziemy kompletu punktów, możemy pożegnać się z 7 miejscem.




Howard
Neville
Jagielka
Distin
Baines
Bilaletdinow (65')
Osman (83')
Heitinga
Pienaar
Cahill
Saha

Rezerwowi:
Turner
Hibbert
Senderos
Duffy
Wallace
Rodwell (83')
Yakubu (65')
2:2

Statystyki:

Everton - vs - West Ham

2 - Bramki - 2
2 - Strzały celne - 5
6 - Strzały niecelne - 7
4 - Zablokowane strzały - 3
2 - Rzuty rożne - 8
7 - Faule - 17
2 - Spalone - 4
2 - Żółte kartki - 3
0 - Czerwone kartki - 0
58% - Posiadanie piłki - 42%









Green
Faubert
Da Costa
Upson
Spector
Noble
Parker
Kovac
(90') Stanislas
(77') Mido
Cole

Rezerwowi:
Kurucz
McCarthy
Daprela
(90') Gabbidon
Spence
(77') Ilan
Payne

Strzelcy: 24' Bilaletdinow, 85' Yakubu - 60' Da Costa, 87' Ilan
Żółte kartki: Distin, Cahill - Parker, Mido, Noble
Widzów: 37,451
Sędzia: Howard Webb


«wstecz