Everton - Arsenal 1:2
14 listopada 2010, Goodison Park


Passa siedmiu spotkań Evertonu zakończyła się na Arsenalu. Warto dodać jednak o innej, bardziej niepokojącej, serii 3 kolejnych meczów bez zwycięstwa. Zryw w końcówce nie wystarczył na odrobienie strat i The Toffees ulegli Kanonierom 1:2.

David Moyes dokonał dwóch zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do pojedynku z Boltonem. Słabo prezentującego się Dinijara Bilaletdinowa zastąpił Seamus Coleman, a w miejsce zawieszonego po bezsensownej czerwonej kartce Marouane Fellainiego wszedł wracający po lekkim urazie John Heitinga.

Początek spotkania był dość wyrównany. W 10 minucie po solowej akcji Samira Nasriego Francuz znalazł się 15 metrów od bramki Tima Howrda, ale ofiarnym wślizgiem uderzenie zablokował jego rodak Sylvain Distin. 60 sekund później Seamus Coleman przedarł się prawą stroną i zacentrował do Tima Cahilla. Niepilnowany Australijczyk uderzył głową kontrującą piłkę, ale posłał ją nad poprzeczką.

Goście próbowali strzałów z dystansu, ale trafiali w trybuny. W 36 minucie kolejny strzał oddał Nasri. Piłkę do boku sparował Howard, ale defensywa wraz z pomocnikami pokpiła sprawę, a korzystając z mnóstwa wolnego miejsca Bacary Sagna potężnym strzałem w krótki róg wyprowadził Kanonierów na prowadzenie.

W doliczonym czasie gry po rzucie rożnym wykonywanym przez Mikela Artetę do strzału głową doszedł Louis Saha. Francuz uderzał jednak z niemal zerowego kąta i trafił jedynie w słupek. Po pierwszych 45 minutach Arsenal schodził z całkowicie zasłużonym prowadzeniem.

Nie minęły 3 minuty drugiej połowy a na świetlnej tablicy widniał już rezultat 0-2. Strata Artety w środku pola, wyprowadzenie piłki przez Denilsona, finezyjna wymiana piłki Chamakha z Fabregasem i strzał tego ostatniego zakończył się drugim golem.

W przerwie David Moyes zmienił zbyt ostro grającego Heitingę wpuszczając wracającego do zdrowia Jacka Rodwella. Arsenal miał natomiast szczęście, że po godzinie nadal grał w pełnym składzie, gdyż wychodzącego na czystą pozycję Sahę faulował Squillaci, ale otrzymał tylko żółtą kartkę.

Dogodną okazję zmarnował Rodwell, który nieczysto trafił w piłkę na 10-tym metrze po znakomitym podaniu Stevena Pienaara i posłał futbolówkę w trybuny. W odpowiedzi Nasri zmarnował jeszcze lepszą szansę przegrywając pojedynek sam na sam z Timem Howardem, a z 3 metrów do bramki nie trafił Chamakh.

David Moyes w 69 minucie zdecydował się na odważną zmianę nie mając już nic do stracenia i wpuszczenie dodatkowej dwójki napastników Beckforda i Yakubu w miejsce Neville'a i wyjątkowo słabo grającego Arerty. O dziwo przyniosło to poprawę gry i wreszcie okazję do interwencji dla Łukasza Fabiańskiego w bramce Kanonierów.

Popełniający często proste błędy Polak kilkukrotnie wykazał się jednak wielkim kunsztem. Najpierw sparował groźny strzał Beckforda, potem wybronił mocne uderzenie Pienaara, a następnie z samego okienka wyciągnął strzał Sahy.

Rzut rożny przyniósł jednak kontaktową bramkę. W 89 minucie po centrze Pienaara piłkę zgrał Saha, a do siatki wpakował ją Cahill zdobywając już szóstego gola w sezonie.

Szkoda, że The Toffees wzięli się do gry dopiero w ostatnim kwadransie, gdyż zabrakło już czasu na doprowadzenie do wyrównania. Kanonierzy nie powtórzyli błędu Manchesteru United i nie dali sobie wydrzeć dwubramkowej przewagi. Everton w ostatnich meczach na możliwe 9 punktów zdobył tylko 2 i po kilku lepszych wynikach znów wrócił do zaledwie dwupunktowej przewagi nad strefą spadkową. Za tydzień czeka nas ciężki wyjazd do Sunderlandu, który ostatnio rozbił Chelsea 3-0, i to na wyjeździe.




Howard
Neville (69')
Jagielka
Distin
Baines
Coleman
Heitinga (46')
Arteta (69')
Pienaar
Cahill
Saha

Rezerwowi:
Mucha
Hibbert
Rodwell (46')
Bilaletdinow
Beckford (69')
Gueye
Yakubu (69')
1:2

Statystyki:

Everton - vs - Arsenal

1 - Bramki - 2
7 - Strzały celne - 5
6 - Strzały niecelne - 5
6 - Zablokowane strzały - 3
9 - Rzuty rożne - 2
16 - Faule - 14
5 - Spalone - 1
2 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
49% - Posiadanie piłki - 51%









Fabiański
Sagna
Squillaci
Djourou
Clichy
Fabregas
Nasri
Song
(46') Wilshere
(66') Arshavin
(89') Chamakh

Rezerwowi:
Szczęsny
(89') Eboue
Gibbs
(66') Rosicky
Walcott
(46') Denilson
Van Persie

Strzelcy: 89' Cahill - 36' Sagna, 48' Fabregas
Żółte kartki: Heitinga, Coleman - Squillaci, Fabregas
Widzów: 36,279
Sędzia: Howard Webb


«wstecz