Everton - Birmingham 1:1
9 marca 2011, Goodison Park


Everton nie wykorzystał szansy na podgonienie czołówki i w zaległym meczu zaledwie zremisował ze znajdującym się w strefie spadkowej Birmingham. Swoje pierwsze trafienie w niebieskiej koszulce na wagę jednego punktu zanotował John Heitinga.

Obecność Holendra w wyjściowej jedenastce to jedyna zmiana jakiej dokonał David Moyes w porównaniu z wygranym spotkaniem z Newcastle. Z powodu urazu zabrakło kapitana Phila Neville'a, a Heitinga zajął miejsce w środkowej linii obok Jacka Rodwella.

Już na samym początku The Toffees nie wykorzystali akcji przeprowadzanej przez trzech atakujących na dwóch obrońców. Mikel Arteta podawał do Louisa Sahy, ale ten pogubił się przy przyjęciu piłki i dał się wyprzedzić obrońcy, który blokując Francuza zasłonił piłkę dla wychodzącego bramkarza.

Będący ostatnio w coraz wyższej formie Arteta już po niespełna 10 minutach musiał opuścić boisko. Hiszpan w pojedynku biegowym na skrzydle doznał urazu mięśnia uda i ustąpił miejsca Seamusowi Colemanowi. Kilkadziesiąt sekund wcześniej w ekipie Birmingham z powodu kontuzji zmieniony został David Bentley.

Everton atakował, ale gola strzelili goście. W 17 minucie długą piłkę w pole karne posłał Mutch, a tam po raz kolejny w tym sezonie Niebiescy popełnili szkolne błędy w kryciu. Tony Hibbert przegrał pojedynek z Beausejourem, który strzałem głową pokonał Tima Howarda.

The Toffees zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. W 35 minucie po rzucie rożnym goście nieporadnie wybijali piłkę, która trafiła pod nogi ustawionego na 18-tym metrze Heitingi. Holender nie uderzył na siłę, ale precyzyjnie pod samą poprzeczkę i ponad głową próbującego ją zablokować obrońcy.

Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem, a druga okazała się być zdecydowanie słabsza. Birmingham postawiło przede wszystkim na defensywę broniąc się niemal całą jedenastką, podczas gdy pozbawiona Artety, Fellainiego czy Cahilla środkowa linia Evertonu nie była już tak kreatywna.

Jedną z najlepszych szans miał Leon Osman, który uderzył mocno pod poprzeczkę, ale jednak za bardzo w środek bramki gdzie na rzut rożny sparował ją Foster.

The Toffees byli zdecydowanie zespołem lepszym, choć wynikało to raczej ze słabej postawy Birmingham niż dobrej gry gospodarzy. Co prawda Everton przesunął się na 9 miejsce w tabeli, lecz strata do miejsc pucharowych wynosząca 5 punktów jest niewiele mniejsza od przewagi nad strefą spadkową. Po przerwie na mecze FA Cup, rozgrywki ligowe wrócą w sobotę 19 marca a na Goodison Park zawita Fulham.




Howard
Hibbert
Jagielka
Distin
Baines
Osman
Heitinga (86')
Rodwell
Arteta (9')
Beckford (78')
Saha

Rezerwowi:
Mucha
Mustafi
Duffy
Coleman (9')
Baxter
Bilaletdinow (86')
Anichebe (78')
1:1

Statystyki:

Everton - vs - Birmingham

1 - Bramki - 1
8 - Strzały celne - 3
6 - Strzały niecelne - 2
9 - Rzuty rożne - 1
8 - Faule - 12
0 - Spalone - 3
1 - Żółte kartki - 3
0 - Czerwone kartki - 0
59% - Posiadanie piłki - 41%










Foster
Carr
Johnson
Ridgewell
Jiranek
Bowyer
Larsson
(8') Bentley
Beausejour
Mutch
Jerome

Rezerwowi:
Doyle
(8') Murphy
Parnaby
Davies
Phillips
Martins
(73') Zigic

Strzelcy: 35' Heitinga - 17' Beausejour
Żółte kartki: Heitinga - Ridgewell, Mutch, Murphy
Widzów: 33,974
Sędzia: Peter Walton


«wstecz