Stoke City - Everton 2:0
1 stycznia 2011, Britannia Stadium


West Ham nie oddał żadnego celnego strzału a zremisował w poprzedniej kolejce z Evertonem 1-1. Stoke oddało jeden celny strzał a wygrało na własnym terenie 2-0 po samobóju w trzecim kolejnym meczu The Toffees.

David Moyes dokonał niewielkich zmian w składzie w porównaniu do meczu z Młotami. Na środek obrony wrócił wyraźnie nie będący w pełni sił Phil Jagielka, który pauzował wcześniej z powodu urazu. W ataku Tima Cahilla miał wspierać Louis Saha, ale wypadł podobnie jak w każdym jednym spotkaniu tego sezonu.

Zaraz na samym początku Everton powinien otrzymać rzut karny albo rzut wolny zaraz przed linią pola karnego, gdy Saha faulowany był przed Shawcrossa. W 23 minucie Etherington na prawej stronie zrobił co chciał z Nevillem i Colemanem, a jego dokładną centrę na gola strzałem głową zamienił Kenwyne Jones.

The Toffees stworzyli sobie 2 sytuacje, po których powinny paść gole. Najpierw z dość ostrego kąta kontrujący strzał głową Tima Cahilla nieznacznie minął słupek, a potem po lekkim rykoszecie strzał Stevena Pienaara przeleciał tuż ponad poprzeczką.

W pierwszej połowie gra nie porywała, natomiast w drugiej była niemalże beznadziejna. Everton z rzadka gościł pod bramką Stoke, a w 69 minucie Jagielka naciskany przez Fullera w niekontrolowany sposób odbił piłkę pakując ją do własnej siatki. W trzecim kolejnym meczu Everton strzelił więc trzeciego samobója, w tym dwa autorstwa właśnie Phila.

Męczący się na murawie Jagielka mógł sprokurować trzeciego gola gdy zderzył się z Sylvainem Distinem pozostawiając Fullera w sytuacji sam na sam z Howardem. Amerykanin dalekim wyjściem uchronił jednak zespół wykorzystując nie najlepsze przyjęcie napastnika gospodarzy.

Po zwycięstwie nad Manchesterem City Everton zaprezentował się słabo w pojedynku z West Hamem i beznadziejnie w konfrontacji ze Stoke. Na dodatek 6 tygodni na rozgrywkach Pucharu Azji spędzi Tim Cahill, który wróci do gry dopiero w lutym. Przyjeżdżający na Goodison Park Tottenham może dopełnić tylko obrazu nędzy i rozpaczy w klubie z Merseyside, bo pozytywów nie widać żadnych.




Begovic
Higginbotham
Collins
Shawcross
Wilkinson
Pennant (59')
Whitehead
Delap
Etherington (79')
Jones
Fuller (84')

Rezerwowi:
Sorensen
Faye
Whelan (79')
Wilson
Tuncay (59')
Gudjohnsen
Walters (84')
2:0

Statystyki:

Stoke City - vs - Everton

2 - Bramki - 0
1 - Strzały celne - 2
4 - Strzały niecelne - 6
3 - Zablokowane strzały - 6
1 - Rzuty rożne - 5
13 - Faule - 10
4 - Spalone - 0
4 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
37% - Posiadanie piłki - 63%









Howard
(66') Neville
Jagielka
Distin
Baines
Coleman
Fellaini
(66') Arteta
Pienaar
Cahill
(79') Saha

Rezerwowi:
Mucha
Hibbert
Bilaletdinow
(66') Osman
Rodwell
(66') Anichebe
(79') Beckford

Strzelcy: 23' Jones, 69' Jagielka-sam.
Żółte kartki: Begovic, Delap, Whitehead, Collins - Cahill
Widzów: 27,418
Sędzia: Andre Marriner


«wstecz