Aston Villa - Everton 1:0
29 sierpnia 2010, Villa Park


Po raz kolejny widmo strefy spadkowej zaczyna zaglądać Evertonowi w oczy. Po 3 kolejkach gorsze są tylko ekipy Stoke City i West Ham. The Toffees zdominowali na wyjeździe Aston Villę, ale całkowity brak skuteczności dał rywalom jednobramkowe zwycięstwo.

David Moyes zagęścił środkową strefę boiska posyłając w bój pięciu pomocników, w tym Jacka Rodwella nominalnie ustawionego na prawym skrzydle. Drugi mecz z rzędu w wyjściowej jedenastce zanotował Jermaine Beckford jako jedyny wysunięty napastnik. Tylko na ławce rezerwowych usiedli Seamus Coleman i Magaye Gueye, którzy co prawda na tle trzecioligowego Huddersfield, ale zanotowali bardzo dobre występy w środku tygodnia.

Od samego początku Everton osiągnął przewagę, a pierwsza składna akcja zakończyła się wypadem Leightona Bainesa w pole karne Aston Villi, lecz w ostatniej chwili obrońcy zablokowali podanie Anglika do ustawionego na piątym metrze Beckforda.

W 9 minucie pierwszą groźniejszą akcję przeprowadzili gospodarze i od razu osiągnęli zamierzony cel. Fatalna interwencja Marouena Fellainiego, który zupełnie nie trafił w spadającą powoli piłkę, pozwoliła Ashleyowi Youngowi dograć ją do Luke'a Younga, a ten przy biernej postawie Jagielki i Distina przyglądających się całej sytuacji technicznym strzałem nie dał szans Timowi Howardowi.

The Toffees starali się szybko odpowiedzieć. Rozgrywający znakomite zawody Leighton Baines dograł piłkę do Stevena Pienaara, którego fantastyczny strzał z narożnika pola karnego zatrzymał się na poprzeczce Brada Friedela. Przed przerwą amerykańskiego bramkarza sprawdził jeszcze Mikel Arteta, ale jego uderzenie z rzutu wolnego nie sprawiło mu większych problemów.

Drugą część meczu o dziwo lepiej rozpoczęła Aston Villa, która miała dwie dogodne sytuacje. Najpierw strzałem głową sporo pomylił się John Carew, a potem Ashley Young biegnąc przez połowę boiska nie został zaatakowany przez asekurującego go cały czas Distina i oddał groźny, ale na szczęście niecelny strzał.

David Moyes zareagował szybko wpuszczając w 56 minucie Louisa Sahę za mało widocznego Beckforda. Kolejną sytuację stworzyli sobie jednak The Villans. Mocny strzał Johna Carew zdołał zatrzymać Tim Howard, który we wspaniałym stylu poradził też sobie z dobitką Ashleya Younga.

Ostatnie pół godziny to zdecydowana dominacja Evertonu, który praktycznie nie oddawał rywalowi piłki. Po rzucie wolnym z lewej strony boiska wykonywanym przez Mikela Artetę do strzału głową doszedł Jack Rodwell, ale piłka o centymetry minęła słupek bramki. Wcześniej Brad Friedel wybronił też strzał Sahy po podaniu Marouane Fellainiego.

W 70 minucie kontuzji doznał Jack Rodwell, za którego na skrzydle pojawił się Seamus Coleman. Irlandczyk zdynamizował akcje prawym skrzydłem, gdyż do tej pory piłka przechodziła głównie drugą stroną boiska.

Gospodarze odpowiadali tylko sporadycznymi kontrami, które jednak mogły zakończyć się golem i ostatecznym rozstrzygnięciem spotkania. The Villans wychodzili trójką zawodników na jednego Phila Jagielkę. Ten na dodatek poślizgnął się, lecz zdążył pozbierać się na tyle szybko, by przeciąć podanie otwierające drogę do pustej bramki. Kontynuując tą akcję groźnie strzelał Ashley Young, a dobijając piłkę z 5 metrów fatalnie spudłował Albrighton.

The Toffees nadal szturmowali bramkę Friedela, który dwukrotnie w samej końcówce zatrzymał Louisa Sahę. Amerykanin najpierw obronił kolanem uderzenie Francuza z półwoleja, a potem końcami palców sparował jego płaski strzał zmierzający tuż przy słupku.

W trzecim kolejnym meczu Everton notuje progres jeśli chodzi o jakość gry, ale zatrważająca nieskuteczność powoduje, że Niebiescy zaliczają najgorszy start sezonu od 11 lat i podobnie jak rok wcześniej zostają w tyle za czołówką spadając aż do ostatniej trójki. Mimo naprawdę niezłej gry trudno więc z optymizmem czekać na mecz z Manchesterem United, który zawita na Goodison Park po przerwie reprezentacyjnej.




Friedel
L. Young
Warnock
Dunne
Collins
Downing
A. Young
Albrighton
Petrov
Reo-Coker
Carew (68')

Rezerwowi:
Guzan
Cuellar
Lichaj
Bannan
Agbonlahor (68')
Delfouneso
Heskey
1:0

Statystyki:

Aston Villa - vs - Everton

1 - Bramki - 0
5 - Strzały celne - 6
4 - Strzały niecelne - 6
6 - Zablokowane strzały - 11
4 - Rzuty rożne - 18
20 - Faule - 10
1 - Spalone - 0
4 - Żółte kartki - 0
0 - Czerwone kartki - 0
32% - Posiadanie piłki - 68%









Howard
(81') Hibbert
Jagielka
Distin
Baines
(70') Rodwell
Fellaini
Arteta
Pienaar
Cahill
(56') Beckford

Rezerwowi:
Mucha
(81') Heitinga
(70') Coleman
Bilaletdinow
Osman
(56') Saha
Gueye

Strzelcy: 9' L. Young
Żółte kartki: Dunne, Collins, Petrov, Albrighton
Widzów: 34,725
Sędzia: Mike Jones


«wstecz