West Ham - Everton 1:1
28 grudnia 2010, Upton Park


Po wyjazdowym remisie z Chelsea zaledwie bezbramkowy rezultat u siebie z Wigan. Po wyjazdowym zwycięstwie nad Manchesterem City zaledwie remis ze znajdującym się w strefie spadkowej West Hamem. Gra w kratkę i 10 już remis w tym sezonie oznacza dla Evertonu przebywanie nadal w dolnej połówce tabeli.

David Moyes z konieczności musiał postawić na Tony'ego Hibberta w roli środkowego obrońcy w obliczu kontuzji Johna Heitingi i Phila Jagielki. Jedyną alternatywą pozostawał jeszcze młody Shane Duffy. Po zawieszeniu powrócił Mikel Arteta w miejsca pauzującego za kartki Victora Anichebe, a jako jedyny wysunięty napastnik zagrał Tim Cahill.

Pierwszą okazję stworzyli sobie The Toffees, lecz niecelnie uderzał Sylvain Distin. Następne minuty to nieporadna gra przyjezdnych i coraz śmielsze ataki The Hammers. W 16 minucie przewrotką strzelał Robert Kovac, piłkę kolanem odbił jeszcze Hibbert nie dając szans Timowi Howardowi na skuteczną interwencję.

Everton wcale nie zaczął stwarzać poważniejszego zagrożenia pod bramką Roberta Greena, natomiast Scott Parker niewiele pomylił się próbując lobować Howarda po drugiej stronie boiska. Do przerwy widniał jednak rezultat remisowy. Z narożnika po lewej stronie pola karnego zacentrował Cahill, a po drugiej stronie zupełnie niepilnowany Seamus Coleman dopełnił tylko formalności posyłając piłkę do siatki.

Po przerwie gra z obu stron nadal wyglądała bardzo słabo. Jedną z nielicznych szans miał Steven Pienaar, ale niewiele zabrakło mu do okienka po technicznym strzale. Obaj szkoleniowcy postanowili wzmocnić siłę ataku, choć problem tkwił raczej w środku pola i braku klarownych sytuacji. Za Jacka Rodwella pojawił się Yakubu, natomiast w West Hamie wszedł Carlton Cole.

Cole powinien był strzelić bramkę na kwadrans przed końcem, gdy odgrywał mu po rajdzie prawą stroną Sears, ale ofiarny wślizg Hibberta spowodował, że napastnik Młotów posyłając piłkę obok niego posłał ją również obok słupka.

The Toffees stworzyli jeszcze tylko jedną groźną sytuację. Do siatki trafił Cahill dobijając uderzenie Yakubu, ale bramka nie została uznana, gdyż Australijczyk znajdował się na spalonym. W Nowy Rok Everton czeka wyprawa do Stoke gdzie z podobną grą ciężko liczyć na komplet punktów.




Green
Tomkins
Upson
Faubert
Ilunga (34')
Parker
Boa Morte
Kovac
Sears
Piquionne (56')
Obinna (85')

Rezerwowi:
Boffin
Reid
Spector (34')
Barrera
Stanislas
Cole (56')
Hines (85')
1:1

Statystyki:

West Ham - vs - Everton

1 - Bramki - 1
0 - Strzały celne - 3
8 - Strzały niecelne - 9
6 - Zablokowane strzały - 3
4 - Rzuty rożne - 7
12 - Faule - 19
1 - Spalone - 3
1 - Żółte kartki - 0
0 - Czerwone kartki - 0
37% - Posiadanie piłki - 63%









Howard
Neville
Hibbert
Distin
Baines
Coleman
(62') Rodwell
Fellaini
(90') Arteta
(90') Pienaar
Cahill

Rezerwowi:
Mucha
Duffy
(90') Bilaletdinow
Baxter
(90') Beckford
(62') Yakubu
Saha

Strzelcy: 16' Hibbert-sam. - 42' Coleman
Żółte kartki: Kovac
Widzów: 33,422
Sędzia: Howard Webb


«wstecz