Bolton - Everton 0:2
26 listopada 2011, Reebok Stadium


Grając ponad 70 minut w liczebnej przewadze Everton po prostu musiał pokonać znajdujący się w strefie spadkowej Bolton. The Toffees nie bez problemu, ale wywieźli jednak komplet punktów wygrywając na Reebok Stadium 2-0.

David Moyes dokonał tylko jednej zmiany w wyjściowym składzie w porównaniu do meczu z Wolverhampton. W tamtym spotkaniu kontuzji stawu skokowego doznał Royston Drenthe i w miejsce Holendra pojawił się Dinijar Bilaletdinow. Urazy wykluczyły też po raz kolejny Sylvaina Distina, Phila Neville'a, Jamesa McFaddena i Jacka Rodwella.

W początkowych minutach nie działo się zbyt wiele. Po wrzutce z rzutu wolnego Leightona Bainesa kierunek lotu piłki zmienił nieco Phil Jagielka, ale nie na tyle, by pokonać Jussi Jaaskelainena.

W 19 minucie Bolton stracił zawodnika. Piłkę źle przyjął David Wheater, wyłuskał mu ją Dinijar Bilaletdinow, a następnie Rosjanin został wycięty ostrym wślizgiem prosto w staw skokowy. Sędzia Michael Oliver nie wahał się ani chwili i pokazał Wheaterowi czerwoną kartkę.

Everton atakował, szanse mieli Bilaletdinow, który nie trafił z 10 metrów, i Heitinga, który uderzył mocno z rzutu wolnego, ale na posterunku był Jaaskelainen. Bolton miał właściwie tylko dwie sytuacje. Chris Eagles strzelał z daleka, ale spokojnie interweniował Tim Howard. Amerykanin musiał się sprężyć dopiero przy uderzeniu Ivana Klasnicia.

Do przerwy wynik był bezbramkowy, ale 4 minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie The Toffees objęli prowadzenie. Z lewego skrzydła płasko w pole karne piłkę zagrał Bilaletdinow, a tam rywali uprzedził Marouane Fellaini i strzelił swoją pierwszą bramkę w lidze w tym sezonie.

Niedługo potem powinien paść drugi i trzeci gol. Najpierw Seamus Coleman, a potem Louis Saha strzelali jednak po ziemi, zbyt blisko golkipera Boltonu, który wykonał dwie dobre interwencje. Mogło się to zemścić, ale Tim Howard wybronił nogami płaskie uderzenie Klasnicia.

W 70 minucie po centrze Bilaletdinowa groźnie głową strzelił Cahill, dobijał jeszcze z ostrego kąta Saha, ale Jaaskelainen w obu przypadkach dobrze bronił. Chwilę potem za Sahę pojawił się Apostolos Velliios. Grek potrzebował zaledwie 4 minut, by wpisać się na listę strzelców. Po znakomitej wrzutce Bainesa fantastyczną asystą zgrywając piłkę na wślizgu popisał się Cahill, a z 5 metrów z dość ostrego kąta Vellios dopełnił formalności.

Everton uspokoił grę i dowiózł dwubramkowe prowadzenie do końca meczu. The Toffees wygrali drugi mecz z rzędu, dzięki czemu awansowali do górnej połówki tabeli, jednak styl gry nadal pozostawia dużo do życzenia. Za tydzień na Goodison Park zawita Stoke City.




Jaaskelainen
Robinson
Cahill
Knight
Wheater
Muamba (61')
Eagles
M. Davies
Reo-Coker (71')
K. Davies (71')
Klasnic

Rezerwowi:
Bogdan
Steinsson (71')
Petrov
Pratley (61')
Tuncay (71')
Kakuta
O'Halloran
0:2

Statystyki:

Bolton - vs - Everton

0 - Bramki - 2
3 - Strzały celne - 9
0 - Strzały niecelne - 4
5 - Zablokowane strzały - 6
2 - Rzuty rożne - 4
11 - Faule - 12
4 - Spalone - 3
1 - Żółte kartki - 1
1 - Czerwone kartki - 0
45% - Posiadanie piłki - 55%









Howard
Hibbert
Jagielka
Heitinga
Baines
Coleman
Fellaini
Osman
(90')Bilaletdinow
(88') Cahill
(74') Saha

Rezerwowi:
Mucha
Mustafi
(88') Barkley
McAleny
(90') Gueye
(74') Vellios
Stracqualursi

Strzelcy: 49' Fellaini, 78' Vellios
Żółte kartki: Reo-Coker - Osman
Czerwona kartka: 19' Wheater
Widzów: 24,058
Sędzia: Michael Oliver


«wstecz