Chelsea - Everton 3:1
15 października 2011, Stamford Bridge


Everton nie zagrał tak defensywnie jak w wyjazdowym meczu z Manchesterem City, ale był równie bezradny w starciu z londyńską Chelsea. The Toffees przegrali na Stamford Bridge 1-3.

David Moyes postawił na identyczną jedenastkę jak przed dwoma tygodniami w derbach Merseyside. Od początku zagrał więc Jack Rodwell, któremu anulowano czerwoną kartkę za rzekomy faul na Luisie Suarezie.

Początek w wykonaniu Evertonu nie był zły. The Toffees potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, choć nie przekładało się to na klarowne sytuacje pod bramką Petra Cecha. Czeski golkiper musiał bronić właściwie tylko strzał z narożnika pola karnego w wykonaniu Luis Saha.

Chelsea nie forsowała tempa i czekała na swoje okazje, a gdy tylko te się pojawiły, londyńczycy skrzętnie je wykorzystali. W 31 minucie Juan Mata zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, gdzie krycie zgubił Seamus Coleman i do futbolówki doszedł Ashley Cole, który zacentrował na głowę Daniela Sturridge'a, a ten bez problemów pokonał Tima Howarda.

Tuż przed przerwą po kolejnej akcji lewą stroną Coleman znów przegrał pojedynek z Colem i sfaulował go. Wykorzystując nie najlepsze wyjście z bramki Howarda do centry Franka Lamparda doszedł John Terry i strzelił Evertonowi bramkę do szatni.

Zaraz na początku drugiej połowy dobrą okazję miał Leon Osman, który uderzył technicznie z 16 metrów, ale trafił w zewnętrzną część słupka. W 61 minucie wszystko było już jasne po kolejnej akcji lewą stroną boiska, gdy Mata uciekł Hibbertowi na ponad 10 metrów. Hiszpan dostał podanie od Drogby, a potem posłał piłkę wzdłuż bramki i z najbliższej odległości do siatki wpakował ją Ramires.

O ile zmiana Colemana na Drenthe wydaje się być logiczna, tak wejście Neville'a za Cahilla już takie na pewno nie jest. David Moyes wolał bronić wyniku zamiast wpuścić na murawę któregoś z młodych graczy.

A że warto stawiać na młodzież pokazał Apostolos Vellios. Grek nie przebywał na murawie nawet 10 sekund a zdążył strzelić honorowego gola i zrobił więcej, niż Saha przez 80 minut. Vellios wpakował piłkę do siatki po centrze innego zmiennika, Drenthe.

Chelsea nie dała sobie jednak odebrać zwycięstwa kontrolując całkowicie grę niemal do ostatniego gwizdka. Punktów trzeba więc będzie szukać za tydzień na innym londyńskim stadionie Craven Cottage z Fulham, bo jeśli nie, to tak jak w poprzednim sezonie Everton zacznie dryfować ku strefie spadkowej.




Cech
Ivanovic
Cole
Bosingwa
Terry
Ramires (65')
Lampard
Mikel (76')
Mata (76')
Drogba
Sturridge

Rezerwowi:
Turnbull
Alex
Romeu (76')
Malouda (65')
Meireles
Lukaku
Anelka (76')
3:1

Statystyki:

Chelsea - vs - Everton

3 - Bramki - 1
5 - Strzały celne - 2
2 - Strzały niecelne - 4
0 - Zablokowane strzały - 3
2 - Rzuty rożne - 2
14 - Faule - 11
2 - Spalone - 8
2 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
61% - Posiadanie piłki - 39%









Howard
Hibbert
Jagielka
Distin
Baines
(61') Coleman
Rodwell
Fellaini
Osman
(72') Cahill
(80') Saha

Rezerwowi:
Mucha
Heitinga
(72') Neville
Bilaletdinow
(61') Drenthe
(80') Vellios
Stracqualursi

Strzelcy: 31' Sturridge, 45' Terry, 61' Ramires - 81' Vellios
Żółte kartki: Cole, Sturridge - Baines, Fellaini
Widzów: 41,789
Sędzia: Mike Jones


«wstecz