Stoke - Everton 1:1
1 maja 2012, Britannia Stadium


Everton nie przegrał ósmego kolejnego meczu w Premier League, zanotował jednak trzeci z rzędu remis na wyjeździe. The Toffees zremisowali na Britannia Stadium ze Stoke City 1-1.

David Moyes dokonał dwóch wymuszonych zmian w porównaniu z wyjściową jedenastką, która 3 dni wcześniej rozgromiła Fulham. Z powodu lekkich urazów wypadli Phil Neville i Darron Gibson. W ich miejsce pojawili się ofensywnie usposobieni Tim Cahill i Victor Anichebe. Po raz kolejny szansy nie otrzymali młodzi, tylko na ławce usiedli Ross Barkley i Shane Duffy.

W początkowych fragmentach meczu to Everton lepiej operował piłką, ale po stałych fragmentach gry to Stoke stwarzało zagrożenie pod bramką Tima Howarda. Kilkukrotnie swoim firmowym zagraniem popisywał się Rory Delap, ale po każdym z jego wrzutów z autu The Toffees byli w stanie ewentualnie zażegnać niebezpieczeństwo.

W 22 minucie nastąpiła wymuszona kontuzją zmiana, za Anichebe pojawił się Magaye Gueye. Dwukrotnie okazję do dobrego uderzenia miał Leon Osman, ale Anglik w obydwu przypadkach strzelał zbyt lekko i Begović nie miał problemów z wyłapaniem piłki.

Swoją okazję miał też niewidoczny tego dnia Nikica Jelavić. Chorwat dość przypadkowo po centrze z boku boiska odbił piłkę kolanami, a ta przeleciała tuż nad poprzeczką. Z narożnika pola karnego strzału próbował też Steven Pienaar, ale Begović końcówkami palców przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Ładnie zewnętrzną częścią stopy uderzał również Gueye, ale niecelnie.

Wreszcie w 44 minucie Everton wyszedł na prowadzenie. Pienaar krótko rozegrał rzut wolny podając na skrzydło do Hibberta, a ten zacentrował w pole karne. Do piłki skakał Cahill, ale nie trafił w nią. Ta odbiła się od jednego z obrońców, potem od barku Petera Croucha i ostatecznie wpadła do siatki. Do przerwy było więc 1-0.

Druga połowa nie stała na zbyt wysokim poziomie. Okazji bramkowych było jak na lekarstwo, choć w jednym przypadku Pienaar dobrze wycofał piłkę będąc już w polu karnym, ale Osman zdjął ją nadbiegającemu Fellainiemu i sam uderzył fatalnie, wysoko w trybuny.

W 67 minucie Tony Pulis zdecydował się na potrójną zmianę. Jednym z wprowadzonych był Cameron Jerome, który po 2 minutach doprowadził do wyrównania. Otrzymał on podanie z własnej połowy i w dziecinny sposób ograł Jagielkę z Heitingą. Anglik starał się z nim walczyć i wślizgiem zablokować jeszcze piłkę, co trochę zmyliło Tima Howarda, natomiast Holender wykazał się całkowitą biernością. Nie zaatakował napastnika Stoke, gdy ten przyjmował futbolówkę i odpuścił pogoń za nim zostawiając go jedynie z Jagielką.

W 78 minucie z murawy zejść musiał wprowadzony wcześniej Gueye, który złapał lekki uraz. W jego miejsce pojawił się Denis Stracqualursi. Obie strony nie wykazały jednak wielkiej chęci zwycięstwa. Begović musiał bronić uderzenie Osmana, a Howard przyblokowany strzał Hutha, ale były to jedyne okazje do końca meczu.

The Toffees powiększyli więc przewagę na Liverpoolem do 3 punktów, taką samą stratę ma również Fulham. Everton gra teraz już chyba tylko o zajęcie wyższej lokaty niż rywal zza miedzy, do czego powinno wystarczyć wygranie jednego z dwóch ostatnich spotkań. A w najbliższą niedzielę Niebiescy udadzą się na teren zdegradowanego już Wolverhampton.




Begovic
Huth
Shawcross
Upson
Wilson
Whitehead
Delap (67')
Etherington
Jones
Walters (67')
Crouch (67')

Rezerwowi:
Sorensen
Shotton
Woodgate
Whelan (67')
Palacios
Fuller (67')
Jerome (67')
1:1

Statystyki:

Stoke - vs - Everton

1 - Bramki - 1
3 - Strzały celne - 4
6 - Strzały niecelne - 6
2 - Zablokowane strzały - 1
4 - Rzuty rożne - 6
6 - Faule - 14
1 - Spalone - 0
2 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
39% - Posiadanie piłki - 61%









Howard
Hibbert
Jagielka
Heitinga
Distin
(22' (78')) Anichebe
(89') Osman
Fellaini
Pienaar
Cahill
Jelavić

Rezerwowi:
Mucha
Duffy
Coleman
Barkley
(22') Gueye
(63') McFadden
(78') Stracqualursi

Strzelcy: 69' Jerome - 44' Crouch-sam.
Żółte kartki: Shawcross, Wilson - Pienaar
Widzów: 26,500
Sędzia: Anthony Taylor


«wstecz