Everton - Sunderland 4:0
9 kwietnia 2012, Goodison Park


Wielkie strzelanie urządził sobie nieco rezerwowy zespół Evertonu w meczu z Sunderlandem. Mimo oszczędzania kilku graczy na półfinał FA Cup na Wembley, The Toffees rozgromili Black Cats 4-0.

W meczowej kadrze wcale nie znaleźli się Tim Cahill, Nikica Jelavić i Leighton Baines, a na ławce rezerwowych usiedli Sylvain Distin i Darron Gibson. Od początku zaprezentowali się natomiast James McFadden, Leon Osman, John Heitinga, Denis Stracqualursi i na lewej obronie Phil Neville.

O pierwszej połowie ciężko napisać coś więcej, niż że się odbyła. Jedyny celny, ale słaby strzał zanotował McFadden. Z linii pola karnego uderzał Fellaini, ale jednak niecelnie. Goście strzelali dwukrotnie, ale McClean znacznie się pomylił, a Sessegnon efektowną przewrotką posłał piłkę metr od spojenia słupka z poprzeczką.

Po jednej z nielicznych naprawdę składnych akcji szansę miał Steven Pienaar. Po solowej akcji Magaye Gueye wystawił on piłkę reprezentantowi RPA, ale jego strzał poleciał pod sam dach trybuny za bramką. Do przerwy było więc 0-0.

Druga połowa była już znacznie lepsza, o czym świadczy choćby sam wynik. W 52 minucie Mignolet zdołał obronić mocny strzał z 18 metrów Osmana, ale wobec potężnej dobitki Gueye był już bezradny. Młody Francuz zdobył w ten sposób swojego pierwszego gola w niebieskich barwach.

Naprawdę dobrze dysponowanego tego dnia McFaddena po godzinie zmienił powracający do składu Royston Drenthe. Holendra brakowało w kilku ostatnich meczach, oficjalnie z powodu problemów osobistych. Jego wejście wniosło jeszcze trochę ożywienia.

Po jego akcji piłka trafiła w pole karne do Gueye, a ten inteligentnie zamiast strzelać przez nogi obrońców odegrał jeszcze do lepiej ustawionego Pienaara. Steven przyjął futbolówkę i znakomitym technicznym strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi Sunderlandu.

Minutę później kibice przeżyli istne deja vu. W polu karnym piłkę na klatkę piersiową przyjął Osman i w niemal identyczny sposób umieścił ją w siatce. Przy jego uderzeniu Mignolet już nawet się nie rzucił, a futbolówka zmierzała jeszcze bardziej w kierunku dłuższego rogu ocierając się jeszcze o wewnętrzną część słupka.

Piłkarze Sunderlandu po okresie świątecznym wyglądali na ociężałych i w 81 minucie dobił ich wprowadzony 180 sekund wcześniej Victor Anichebe. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego sprytem wykazał się Pienaar, któremu udało się minąć dwóch rywali i podać do Nigeryjczyka. Ten najpierw skiksował i jedynie podbił piłkę w górę, ale w drugim tempie uderzył w kierunku bramki, a po drodze kierunek jej lotu zmienił jeszcze jeden z obrońców i Mignolet został całkowicie zmylony. Ostatecznie gol został zapisany na konto Colbacka jako trafienie samobójcze.

Przed pierwszym ćwierćfinałowym meczem w FA Cup oszczędzanie kilku graczy w spotkaniu z Liverpoolem zakończyło się kompromitacją. Tym razem mocno przemeblowany skład gładko pokonał Sunderland, choć trzeba przyznać, że rywale zagrali wybitnie słabo, a pierwsza połowa w wykonaniu The Toffees nie była wcale lepsza. Jednak wysokie zwycięstwo na pewno wpłynie pozytywnie na morale zespołu przed półfinałem krajowego pucharu. Derbowe starcie na Wembley już w najbliższy weekend.




Howard
Hibbert
Jagielka
Heitinga
Neville (83')
Gueye
Osman
Fellaini (78')
Pienaar
McFadden (65')
Stracqualursi

Rezerwowi:
Mucha
Distin
Duffy
Coleman (83')
Gibson
Drenthe (65')
Anichebe (78')
4:0

Statystyki:

Everton - vs - Sunderland

4 - Bramki - 0
5 - Strzały celne - 0
9 - Strzały niecelne - 3
8 - Zablokowane strzały - 0
5 - Rzuty rożne - 2
7 - Faule - 12
3 - Spalone - 3
0 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
59% - Posiadanie piłki - 41%









Mignolet
(58') Bardsley
Turner
Kilgallon
(68') Cattermole
Larsson
Gardner
Colback
(75') Vaughan
McClean
Sessegnon

Rezerwowi:
Westwood
Bridge
(58') Richardson
Kyrgiakos
Meyler
(75') Wickham
(68') Ji Dong-Won

Strzelcy: 52' Gueye, 75' Pienaar, 76' Osman, 81' Colback-sam.
Żółte kartki: Cattermole, Richardson
Widzów: 32,249
Sędzia: Kevin Friend


«wstecz