Everton - Arsenal 1:1
28 listopada 2012, Goodison Park


Kolejny gol Marouane Fellainiego dał Evertonowi remis z Arsenalem. The Toffees znów musieli gonić wynik, a gdy doprowadzili już do wyrównania, kolejny raz zabrakło skuteczności, by przeważyć szalę zwycięstwa.

David Moyes poza wystawieniem powracającego Fellainiego, postawił również na Tony'ego Hibberta i Darrona Gibsona, którzy wrócili po wyleczeniu kontuzji. Na ławce usiedli natomiast Thomas Hitzlsperger, John Heitinga i Bryan Oviedo.

Everton rozpoczął fatalnie. Już w 1 minucie Theo Walcott strzelił gola dla Arsenalu. Anglik dość szczęśliwie minął Phila Jagielkę, podał do Ramseya i otrzymując podanie zwrotne wbiegł w pole karne. Jego strzał po lekkim rykoszecie od nogi Hibberta wpadł niemal idealnie w okienko bezradnego Tima Howarda.

The Toffees wzięli się do roboty i starali się jak najszybciej odpowiedzieć. Strzał głową Nikicy Jelavicia, a później również dwa uderzenia Fellainiego bronił jednak Szczęsny. Polak uprzedził też wybiegającego do prostopadłej piłki Jelavicia, któremu podawał Steven Pienaar.

Wreszcie w 28 minucie Fellaini doprowadził do wyrównania. Wszystko zaczęło się od złego podania Sagny do Artety, którego zaatakował Pienaar. Dwójka zawodników Arsenalu straciła w efekcie piłkę, którą przejął Marouane i z 20 metrów uderzył po ziemi tuż przy słupku.

Przed przerwą Everton mógł wyjść na prowadzenie. Po zgraniu piłki głową przez Fellainiego na klatkę piersiową futbolówkę przyjął Jelavić i obrócił się podbijając ją nad obrońcą. W ostatniej fazie uderzył jednak bardzo źle i wysoko nad bramką.

Do przerwy było więc 1-1, choć tuż przed doliczonym czasem gry na środkowej linii przechwyt zanotował Baines, lecz piłkę przejął będący na spalonym Jelavić. Gdyby Nikica odpuścił, Leighton mógłby wyjść sam na sam ze Szczęsnym.

Po zmianie stron kolejne akcje konstruowali The Toffees. Szczęsny bronił jednak strzał głową Distina oraz nieco wcześniej uderzenie Pienaara po ładnym rozegraniu piłki w firmowej akcji z Bainesem. Polski golkiper wyłapał również zbyt lekki strzał Fellainiego sprzed pola karnego.

Po 70 minucie zdecydowaną przewagę osiągnął Arsenal. Najpierw Giroud uderzył głową centymetry obok słupka, a później prostopadłe podanie Ramseya, którego nie przeciął żaden z jego partnerów, mogło zaskoczyć interweniującego w ostatniej chwili Howarda. Piłka nieuchronnie zmierzała do bramki tuż przy słupku.

Jedną z nielicznych odpowiedzi Evertonu był strzał Jelavicia z rzutu wolnego z 25 metrów. Szczęsny nie miał z nim jednak większych problemów. Nieco później Nikica po podaniu od wprowadzonego wcześniej Hitzlspergera posłał futbolówkę wzdłuż bramki, ale nikt nie przeciął jej lotu.

Tim Howard musiał bronić groźne uderzenie z dystansu Cazorli, a Phil Jagielka ryzykownym wślizgiem w polu karnym przerwał rajd Gervinho. Wynik nie uległ już zmianie i The Toffees musieli zadowolić się punktem, choć znów mogli osiągnąć więcej. Teraz czeka nas bardzo trudny wyjazd na mecz z Manchesterem City.




Howard
Hibbert
Jagielka
Distin
Baines
Naismith (62')
Osman
Gibson (73')
Pienaar
Fellaini
Jelavić

Rezerwowi:
Mucha
Heitinga
Oviedo (62')
Barkley
Hitzlsperger (73')
Gueye
Vellios
1:1

Statystyki:

Everton - vs - Arsenal

1 - Bramki - 1
9 - Strzały celne - 3
3 - Strzały niecelne - 3
2 - Zablokowane strzały - 5
6 - Rzuty rożne - 6
15 - Faule - 9
6 - Spalone - 0
2 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
43% - Posiadanie piłki - 57%









Szczesny
Sagna
Mertesacker
Vermaelen
(4') Koscielny
Arteta
Wilshere
Walcott
(80') Ramsey
(90') Cazorla
Giroud

Rezerwowi:
Mannone
Jenkinson
(4') Gibbs
Rosicky
Oxlade-Chamberlain
(90') Coquelin
(80') Gervinho

Strzelcy: 28' Fellaini - 1' Walcott
Zółte kartki: Gibson, Oviedo - Gibbs
Widzów: 37,141
Sędzia: Michael Oliver


«wstecz