Fulham - Everton 2:2
3 listopada 2012, Craven Cottage


Mimo dwóch goli Marouane Fellainiego Evertonowi nie udało się wywieźć kompletu punktów z Craven Cottage. Niebiescy w samej końcówce zapłacili za nieskuteczność i pozwolili Fulham na doprowadzenie do remisu.

David Moyes dokonał dwóch zmian w porównaniu do derbowego starcia z Liverpoolem. Po zawieszeniu za kartki wrócił Steven Pienaar, który zajął miejsce Stevena Naismitha. Na środku obrony za Sylvaina Distina wystąpił John Heitinga.

Everton rozpoczął z animuszem, The Toffees w pierwszych minutach mieli całą serię zablokowanych strzałów. Najpierw obrońcy Fulham dwukrotnie blokowali uderzenia z 16 metrów Leona Osmana, a potem również próbę Pienaara.

Pierwsza akcja The Cottagers w 7 minucie dała gospodarzom od razu prowadzenie. Po stracie Osmana Phil Neville faulował Berbatova. Do rzutu wolnego z 22 metrów podszedł Ruiz i trafił w słupek. Piłka odbiła się od niego tak niefortunnie, że trafiła w plecy Tima Howarda i Amerykaninowi zostało zapisane trafienie samobójcze.

Everton próbował odpowiedzieć. Po centrze w pole karne Mirallasa piłkę przyjął Marouane Fellaini, ale jego uderzenie instynktownie obronił Schwarzer. Dośrodkowania próbował również Seamus Coleman, ale Nikica Jelavić uderzył głową za lekko i w środek bramki.

Fulham przez całą pierwszą połowę stworzyło sobie może 2 okazje. Drugą miał Duff, który pod koniec pierwszego kwadransa uderzył sprzed pola karnego, ale uderzenie to obronił Howard.

Podobnego strzału po przeciwnej stronie boiska próbował Osman, z podobnym skutkiem. W 35 minucie Po bodaj pierwszej kombinacyjnej akcji Pienaara z Bainesem, ten drugi dośrodkował w pole karne, ale Jelavić źle przyłożył głowę i uderzył bardzo niecelnie.

Kilka chwil później indywidualnej akcji próbował Coleman, który spod bocznej linii zbiegł w kierunku pola karnego, lecz Schwarzer wybronił jego uderzenie lewą nogą. Z ponad 30 metrów strzału próbował też Phil Jagielka. Anglik pomylił się dosłownie o centymetry.

Do przerwy The Toffees mieli jeszcze jedną okazję, gdy po błędzie obrońcy piłkę przejął Jelavić, ale z dość ostrego kąta jego próba podcinki nad Schwarzerem przeleciała nad poprzeczką. W pierwszej połowie grał Everton, ale jedynego gola strzeliło Fulham.

Niebiescy od ataków rozpoczęli drugie 45 minut. Najpierw kolejny raz zablokowany został strzał Osmana, a potem po centrze z rzutu wolnego Bainesa, Jagielka uderzył głową obok słupka.

W 55 minucie udało się doprowadzić do wyrównania. Coleman podał na prawe skrzydło do Mirallasa, ten wbiegł w pole karne i wycofał na 8-my metr do Fellainiego. Marouane strzałem w prawy górny róg znakomicie wykończył tą składną akcję.

Fulham miało kilka minut później dobrą okazję by wrócić na prowadzenie. Do prostopadłego podania doszedł Barbatov, ale Howard instynktownie obronił jego mocny strzał z ostrego kąta. Po drugiej stronie boiska niewiele do strzelenia gola brakło Pienaarowi. Futbolówkę rywalowi odebrał Mirallas i zacentrował płasko w pole karne, lecz tam przed nadbiegającym pomocnikiem The Toffees trącił ją Schwarzer.

Everton nadal atakował, ale najpierw po prostopadłym podaniu Fellainiego strzału nie zdołał oddać naciskany przez obrońcę Jelavić, a potem Mirallas nie odegrał piłki w polu karnym i strzelił sam obok słupka.

W 72 minucie było już jednak 2-1. Jagielka posłał z własnej połowy długą piłkę w pole karne Fulham. Tam futbolówkę przyjął Fellaini, który przepchnął rywala i strzałem po ziemi tuż przy słupku pokonał golkipera gospodarzy.

The Toffees mieli przynajmniej 2 znakomite okazje by zakończyć mecz. Obie zmarnował jednak wprowadzony Naismith. Najpierw po uderzeniu Fellainiego z ostrego kąta i rykoszecie od obrońcy piłka trafiła w słupek, a dobitka Szkota z bliska została zablokowana. Potem Naismith dostał podanie otwierające drogę do bramki, ale strzelił źle i dał Schwarzerowi szansę do obrony.

Naismith mógł jednak sam wypracować gola gdy po jego centrze do woleja złożył się Fellaini. Tym razem australijski bramkarz The Cottagers popisał się znakomitą interwencją.

Niewykorzystane sytuacje się zemściły. Kolejna łatwa strata, tym razem Colemana, dała Fulham szansę do kontry. Z prawego skrzydła jeden z zawodników gospodarzy dośrodkował wzdłuż bramki, a z bliska piłkę w siatce umieścił Sidwell.

Everton zanotował więc czwarty kolejny remis. Obrona The Toffees od dłuższego czasu ewidentnie szwankuje i kolejny raz Niebiescy zmuszeni są odrabiać straty już od pierwszych minut. Choć tym razem udało się wyjść na prowadzenie, brak skuteczności i kolejny błąd w obronie doprowadziły do straty pewnych niemal punktów. Za tydzień łatwo nie będzie, a na Goodison Park zawita Sunderland.




Schwarzer
Riise (59')
Hangeland
Baird
Hughes
Riether
Duff
Diarra (76')
Kacaniklic (68')
Berbatov
Ruiz

Rezerwowi:
Stockdale
Senderos
Sidwell (68')
Karagounis
Petric (76')
Rodallega
Dejagah (59')
2:2

Statystyki:

Fulham - vs - Everton

2 - Bramki - 2
3 - Strzały celne - 9
3 - Strzały niecelne - 9
3 - Zablokowane strzały - 9
5 - Rzuty rożne - 9
17 - Faule - 10
0 - Spalone - 1
3 - Żółte kartki - 1
0 - Czerwone kartki - 0
41% - Posiadanie piłki - 59%









Howard
Coleman
Jagielka
Heitinga
Baines
(79') Mirallas
Osman
Neville
Pienaar
Fellaini
(89') Jelavić

Rezerwowi:
Mucha
Duffy
(89') Distin
Oviedo
Hitzlsperger
Gueye
(79') Naismith

Strzelcy: 7' Howard-sam., 90' Sidwell - 55' Fellaini, 72' Fellaini
Żółte kartki: Riise, Diarra, Baird - Osman
Widzów: 25,699
Sędzia: Neil Swarbrick


«wstecz