Everton - Manchester United 1:0
20 sierpnia 2012, Goodison Park


Pierwszy mecz sezonu, na Goodison Park przyjeżdża Manchester United, a Everton odnosi całkowicie zasłużone zwycięstwo! Po wspaniałym występie Marouane Fellainiego przypieczętowanym jego golem, The Toffees wygrali 1-0.

Istniało ryzyko, że Belga zabraknie w ogóle w kadrze na mecz. Nabawił się on kontuzji podczas treningu i nie zagrał w sparingu z Malagą. Podobnie Darron Gibson, ale obaj ostatecznie zdążyli się wykurować. David Moyes postawił niemal na identyczną jedenastkę, jaka na Old Trafford zremisowała 4-4. Leighton Baines zastąpił jedynie Johna Heitingę. Nowy nabytek, Steven Naismith, usiadł na ławce rezerwowych, a ze względów formalnych zagrać nie mógł Kevin Mirallas, który został jednak zaprezentowany publiczności tuż przed spotkaniem.

Początek należał do Evertonu. Niebiescy przede wszystkim całkowicie zneutralizowali Czerwone Diabły, a i sami stworzyli kilka dogodnych sytuacji. Już w pierwszej minucie głową uderzał Leon Osman, ale sporo niecelnie. W 14 minucie okazję miał Fellaini. Ograł w polu karnym Valencię i Carricka, ale z ostrego kąta trafił tylko w słupek.

W 24 minucie Osman podał prostopadle do Nikicy Jelavicia, który musiał gonić piłkę i z ostrego kąta strzelił w nogi De Gei. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Gibsona golkiper Manchesteru wypiąstkował piłkę, ale słabo i do strzału głową doszedł Steven Pienaar. Hiszpan zrehabilitował się i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

Pierwsze poważne zagrożenie pod bramką Tima Howarda to 29 minuta. Rzut wolny wykonywał Rooney i choć piłka nie zmierzała chyba do bramki, Amerykanin sparował ją na rzut rożny.

W 33 minucie z 16 metrów technicznego uderzenia spróbował Pienaar. Posłał futbolówkę po ziemi, tuż przy słupku, ale dobrze interweniował De Gea. Niedługo później swoją bardzo dobrą szansę miał Rooney, ale jego strzał spokojnie obronił Howard. United szybko stworzyli sobie kolejną okazję, gdy w pole karne wpadł Welbeck i uderzył nieznacznie obok słupka.

W 41 minucie powinno być 1-0. Walkę w powietrzu wygrał oczywiście Fellaini, który zgrał do Osmana. Anglik przyjął piłkę i uderzył z półwoleja z 10 metrów, ale De Gea instynktownie obronił. W samej końcówce Hiszpan jeszcze raz popisał się znakomitą interwencją zatrzymując strzał Bainesa z rzutu wolnego, po którym piłka zmierzała w górny róg bramki.

Do przerwy było więc bezbramkowo, a zaraz po zmianie stron kolejną znakomitą szansę miał Osman. Po centrze Tony'ego Hibberta piłkę znów wygrał Fellaini i zgrał do Leona, który tym razem trafił w poprzeczkę.

Wreszcie w 58 minucie nastąpiła eksplozja radości. Rzut rożny wykonywał Gibson, a w polu karnym walki o górną piłkę nie mógł wygrać nikt inny jak Fellaini. Belg przeskoczył Carricka i mocnym uderzeniem głową nie dał szans De Gei. Chyba najlepszy zawodnik na boisku strzelał ponownie 5 minut później, gdy tym razem w powietrzu walkę wygrał Phil Jagielka i zgrał do Fellainiego, ale ten strzelił w środek bramki.

Stracony gol obudził Czerwone Diabły, które powoli zaczęły przejmować inicjatywę. W 67 minucie mogło być 1-1. Kagawa dostał piłkę w polu karnym i odegrał jeszcze do Cleverleya. Ten miał niemal pustą bramkę, ale po jego strzale z interwencją na linii zdążył jeszcze Jagielka. Niedługo potem debiut w Manchesterze zaliczył Robin van Persie.

United atakowali i dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie tworzyli zbyt wielu klarownych sytuacji. Howard musiał jedynie wychodzić do szarżującego Kagawy. David Moyes za Osmana wprowadził Seamusa Colemana, a w końcówce zadebiutował Naismith, który zmienił Jelavicia. Chorwat nabawił się lekkiego urazu uda. Przy owacji na stojąco boisko opuszczał Fellaini, zmieniony przez Johna Heitingę.

The Toffees nie popełnili żadnego błędu w defensywie i skutecznie odpierali ataki rywali. Nie dali sobie wyrwać cennego zwycięstwa, w które włożyli mnóstwo wysiłku. Po końcowym gwizdku z murawy długo nie mógł podnieść się Sylvain Distin, który wcześniej upadł na plecy z dużej wysokości. Everton wygrał na inaugurację po raz pierwszy od 5 lat i to z wicemistrzem kraju. Oby Niebiescy, wzmocnieni jeszcze Mirallasem, potwierdzili dobrą dyspozycję za tydzień z Aston Villą.




Howard
Hibbert
Jagielka
Distin
Baines
Osman (80')
Neville
Gibson
Pienaar
Fellaini (90')
Jelavić (89')

Rezerwowi:
Mucha
Heitinga (90')
Coleman (80')
Barkley
Gueye
Naismith (89')
Anichebe
1:0

Statystyki:

Everton - vs - Man Utd

1 - Bramki - 0
7 - Strzały celne - 5
9 - Strzały niecelne - 6
2 - Zablokowane strzały - 4
6 - Rzuty rożne - 8
13 - Faule - 11
0 - Spalone - 1
1 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
36% - Posiadanie piłki - 64%









De Gea
Valencia
Vidic
Carrick
Evra
(78') Nani
Scholes
(85') Cleverley
Kagawa
Rooney
(68') Welbeck

Rezerwowi:
Lindegaard
Rafael
Wootton
(85') Anderson
(78') Young
Berbatov
(68') van Persie

Strzelcy: 58' Fellaini
Żółte kartki: Gibson - Nani, Scholes
Widzów: 38,415
Sędzia: Andre Marriner


«wstecz