Reading - Everton 2:1
17 listopada 2012, Madejski Stadium


Całkowity brak skuteczności i fatalna postawa sędziego Martina Atkinsona, nie po raz pierwszy w meczu Evertonu, dały pierwsze w sezonie zwycięstwo zespołowi Reading. Mimo wszystko to The Toffees sami są sobie winni, bo spokojnie powinni zgarnąć komplet punktów.

David Moyes dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu z Sunderlandem. Z powodu kontuzji zabrakło Kevina Mirallasa, którego miejsce na prawym skrzydle zajął Steven Naismith. W ostatniej chwili również z powodu urazu wypadł Phil Neville, za którego po raz pierwszy od początku zagrał Thomas Hitzlsperger.

Everton rozpoczął z wielkim animuszem. Po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Phila Jagielki, który z bliska trafił jednak w wychodzącego bramkarza Reading, a gdy futbolówka wróciła w pola karne, z woleja niecelnie uderzył Jelavić. Strzału z dystansu próbował świeżo upieczony reprezentant Anglii, Leon Osman, ale trafił za bardzo w środek bramki.

W 10 minucie drugiego gola w niebieskich barwach zdobył Naismith. Po zagraniu piłki w pole karne Steven przedłużył ją do Jelavicia, a po drodze nieudolnie próbował wybijać ją jeden z obrońców gospodarzy. Nikica zacentrował do Marouane Fellainiego, któremu futbolówka nieco odskoczyła, ale dopadł do niej Naismith i z niewielkiej odległości pokonał Federiciego.

The Royals mogli odpowiedzieć błyskawicznie. Tim Howard wyszedł do uciekającego obrońcom Le Fondre, lecz napastnik gospodarzy minął go. Mając przed sobą niemal pustą bramkę i wracającego do niej jedynie Johna Heitingę, gracz Reading fatalnie przestrzelił z narożnika pola karnego.

W 17 minucie powinien być rzut karny. Gorkss nie trafił w piłkę, lecz w stopę Naismitha, ale sędzia pozostał niewzruszony. Everton miał kolejne szanse, ale i Jelavić i Steven Pienaar nie trafiali w światło bramki. Po ładnym rozegraniu Fellainiego z Pienaarem i prostopadłym podaniu do Naismitha, ten ostatni uderzył natomiast zbyt lekko i Federici nie miał problemów ze złapaniem piłki.

W 36 minucie potężnie z 25 metrów strzelił Hitzlsperger i z wielkim trudem udaną interwencję zanotował bramkarz Reading. Minutę później Naismith podał prostopadle do Osmana, ale ten przegrał pojedynek sam na sam z Federicim.

Przed przerwą Evertonowi należał się drugi rzut karny. Strzał Jelavicia wyciągniętą w górę ręką zablokował jeden z obrońców, ale sędzia Atkinson znów nie zareagował. Gola mógł jeszcze strzelić Jagielka, ale jego uderzenie głową po rzucie rożnym zostało wybite z linii.

The Toffees powinni sami strzelić przynajmniej trzy gole, a na dodatek ewidentnie należały im się dwa rzuty karne. A tak do przerwy było zaledwie 1-0.

Fatalna skuteczność i niewykorzystane sytuacje zemściły się szybko po zmianie stron. W 51 minucie po rzucie wolnym w polu karnym Seamusowi Colemanowi uciekł Le Fondre i strzałem głową nie dał szans Howardowi.

Everton miał wielkie kłopoty ze stwarzaniem podbramkowych sytuacji w drugiej połowie. Kilka razy mocnych uderzeń z dystansu próbował Hitzlsperger, ale był najczęściej blokowany, albo strzelał niecelnie.

Swoja okazje miało natomiast Reading. Najpierw Le Fondre uderzył za lekko dla Howarda, a później fantastycznym powrotem i perfekcyjnym wślizgiem Coleman przeciął groźną kontrę gospodarzy.

W 79 minucie było już jednak 2-1. Le Fondre przyjął piłkę w polu karnym na klatkę piersiową i wpadł w niego będący już w powietrzu Coleman. Tym razem sędzia Atkinson nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany pewnie zamienił rzut karny na gola.

David Moyes nie miał zbyt wielkiego pola manewru i wpuścił jedynie Apostolosa Velliosa i Bryana Oviedo w miejsce Naismitha i Hitzlspergera. The Toffees mieli jednak do końca meczu tylko jedną okazję na strzelenia bramki. Po rzucie rożnym strzałem głową tylko w słupek trafił Fellaini.

Everton powinien był spokojnie wygrać ten mecz i zapewnić sobie to zwycięstwo już w pierwszej połowie. Znów przy fatalnej skuteczności i prostych błędach w obronie się to nie udało, a swoje trzy grosze wtrącił również sędzia. Dla Reading było to pierwsze zwycięstwo od początku sezonu. The Toffees czeka teraz trudne starcie na Goodison Park z Norwich, które ostatnio pokonało Manchester United.




Federici
Gunter
Shorey
Morrison
Gorkss
Leigertwood
McAnuff
Tabb
Robson-Kanu
Le Fondre (81')
Roberts

Rezerwowi:
Taylor
Mariappa
Harte
Cummings
Pogrebnyak
Hunt (81')
McCleary
2:1

Statystyki:

Reading - vs - Everton

2 - Bramki - 1
3 - Strzały celne - 7
10 - Strzały niecelne - 10
1 - Zablokowane strzały - 4
7 - Rzuty rożne - 13
12 - Faule - 13
2 - Spalone - 4
3 - Żółte kartki - 2
0 - Czerwone kartki - 0
39% - Posiadanie piłki - 61%









Howard
Coleman
Jagielka
Heitinga
Baines
(80') Naismith
Osman
(82') Hitzlsperger
Pienaar
Fellaini
Jelavić

Rezerwowi:
Mucha
Duffy
Distin
(80') Oviedo
Junior
Kennedy
(82') Vellios

Strzelcy: 51' Le Fondre, 79' Le Fondre(k) - 10' Naismith
Żółte kartki: Gorkss, Hunt, Roberts - Fellaini, Coleman
Widzów: 24,184
Sędzia: Martin Atkinson


«wstecz