Everton - Watford 2:0
Data: 19.05.1984
Stadion: Wembley
Widzów: 100,000
Strzelcy: Sharp, Gray
Everton: Southall, Stevens, Bailey, Ratcliffe, Mountfield, Reid, Steven, Heath, Sharp, Gray, Richardson



W sezonie 1983/84 Everton po raz czwarty dotarł do finału FA Cup na Wembley. W półfinale The Toffees pokonali 1-0 Southamtpon, natomiast w decydującym spotkaniu czekał niespodziewanie Watford, dla którego był to zresztą pierwszy finał na Wembley. Zdecydowanym faworytem byli więc Niebiescy, jednak mecze finałowe rządzą się zupełnie innymi prawami. Mecz był zapowiadany jako pojedynek dwóch stylów, krótkiej gry w środku z używaniem skrzydeł Evertonu i preferujących długie piłki zawodników z Watford.

The Hornets już po 3 minutach mieli znakomitą okazję, jednak mając do pokonania tylko Neville'a Southalla John Barnes przestrzelił. Zdecydowanie dłużej przy piłce utrzymywali się gracze Evertonu, jednak przez długi czas nie potrafili sobie stworzyć klarownej sytuacji. Te mieli natomiast piłkarze Watford. Najpierw John Bailey zmienił lot piłki po potężnym uderzeniu Lee Taylora i futbolówka o centymetry minęła słupek, a potem Mo Johnston niemal nie pokonał Southalla strzałem głową.

Z czasem jednak okazje zaczęli sobie też stwarzać The Toffees, najpierw minimalnie głową przestrzelił Greame Sharp, a potem Kevin Richardson trafił jedynie w boczną siatkę. W końcu jednak Everton strzelił bramkę. W 38 minucie pozornie niegrozną piłkę posłał w pole karne Richardson, obrońcy nie spodziewali się zagrożenia zle wybijając ją tuż przed pole karne, skąd strzał oddał Gary Stevens. Jego uderzenie było słabe, lecz w polu karnym futbolówkę zatrzymał Sharp i strzałem od słupka wpakował ją do siatki dając The Toffees prowadzenie.

6 minut po wznowieniu gry w drugiej połowie było już 2-0. Wspaniałą akcją na prawym skrzydle popisał się Trevor Steven, który posłał ostatecznie piłkę na 5 metr. Tam fatalny błąd popełnił bramkarz Watford, Sherwood, który cofając się chciał złapać futbolówkę. Uprzedził go jednak Andy Gray tuż sprzed jego rąk strzelając głową do siatki. Sherwood protestował, jednak sędzia uznał gola, co postawiło Everton w bardzo dobrej sytuacji.

Gray i Sharp byli też bliżej trzeciej bramki, niż Watford zmniejszenia strat. Znakomicie w defensywie spisywał się szczególnie Kevin Ratcliffe, który w meczu tym był zresztą kapitanem. W taki to sposób The Toffees wywalczyli swój 4 tytuł w FA Cup, a był to dopiero zalążek tego, co spotkało Everton w kolejnym sezonie.









«wstecz





www.EvertonPoland.com